Pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek powiadomił w piątek w tvn24.pl, że wniosek o decyzję lokalizacyjną w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego został zwrócony do uzupełnienia. Decyzję w tej sprawie podjął wojewoda mazowiecki. Lasek wyjaśniał, że spółka CPK ma 60 dni, aby uzupełnić materiały do wniosku.
Sprawę skomentował Marcin Horała, poprzedni pełnomocnik ds. CPK za rządów PiS. "Już zepsuli harmonogram CPK. Po uniku wojewody mazowieckiego, który zwrócił do CPK wniosek o decyzję lokalizacyjną, według moich obliczeń otwarcie w 2028 roku jest już absolutnie niemożliwe" - skomentował w mediach społecznościowych. Ocenił, że gdyby Maciej Lasek od jutra zaczął "fachowo i energicznie działać na rzecz sprawnej realizacji, jest jeszcze szansa na rok 2029".
Horała dodał: "Jeżeli jednak to jest pomysł na przeciągnięcie na maksymalnych terminach urzędowych (60 dni na uzupełnienie + 65 na postępowanie) to wchodzimy w okres ochronny ptaków (nie można wycinać drzew) i wskakuje dodatkowe 7,5 miesiąca opóźnienia".
Dwa słowa od siebie (wybaczcie emocje): nosi człowieka, gdy widzi latami, jak cały zespół ludzi urabia się po łokcie (tak, w tym pracując na dwie zmiany 6 dni w tygodniu), żeby urwać chociaż tydzień z harmonogramu, a potem przychodzi paru idiotów i w 2 miesiące już przewalają harmonogram na 9 miesięcy
- napisał Marcin Horała.
Na koniec zasugerował, aby pełnomocnik rządu ds. CPK podał się do dymisji. "Panie Macieju Lasek, zarządzanie procesem inwestycyjnym to nie to samo co przetłumaczenie raportu z rosyjskiego, tu się trzeba znać (i ciężko pracować). Pan sobie ewidentnie nie radzi. Może pora przez dymisję uciec przed przyszłą odpowiedzialnością za działanie na szkodę Polski?" - czytamy.
Marcin Horała i Maciej Lasek starli się w czwartek w Sejmie. - Politycy koalicji rządzącej i pełnomocnik [rządu ds. CPK Maciej Lasek - przyp. red.] wypowiadają się w mediach nieraz na poziomie merytorycznie żenującym - mówił Horała, nawiązując do wpisu premiera Donalda Tuska, który stwierdził: "Debata o przerwaniu budowy CPK jest bez sensu. PiS tej budowy przecież nawet nie zaczął".
- W sprawie, która dotyczy milionów Polaków i naszej przyszłości, sprowadzanie tego do poziomu grypsu internetowego trolla, to jest naprawdę żenada - stwierdził Horała. Wezwał rząd Tuska, aby wziął się za realizację tej inwestycji. - Wszystko jest gotowe. Trzeba tylko pójść dalej. Będziecie przecinać wstęgi. Podpisujemy się pod waszym sukcesem. To będzie wasz CPK im. Donalda Tuska, tylko go zbudujcie - zażartował.
Pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek odpowiedział, żeby Horała "się nie martwił". - Teraz po was sprzątamy, stawiamy projekt z głowy na nogi i zabieramy się za dalsze działania. Najpierw musimy projekt urealnić, dlatego wykonamy audyt wszystkich obszarów waszej działalności - tłumaczył Lasek. - Dlaczego panie ministrze próbuje nam wmówić, że wybuduje lotnisko centralne w 2028 roku? Pomylił się pan o 6-7 lat - dodał.
W Sejmie powstał parlamentarny zespół opowiadający się za budową CPK, elektrowni atomowych i portów. Jego przewodniczącym został były pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała. W skład zespołu weszły przedstawicielki Lewicy: Anna Maria Żukowska oraz Paulina Matysiak, która została wiceprzewodniczącą; kilku posłów Konfederacji, w tym jej przewodniczący i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak; reprezentujący swoje koło Paweł Kukiz oraz kilkunastu posłów Prawa i Sprawiedliwości.
"Parlamentarny zespół 'Tak dla Rozwoju. CPK - atom - porty' już formalnie ukonstytuowany" - napisał Horała w mediach społecznościowych i zapewnił, że kolejni parlamentarzyści chcą dołączyć do zespołu. Poseł PiS przedstawił również plan prac zespołu w najbliższym czasie. Pierwszym punktem jest stan prac nad kolejami dużej prędkości, kolejne dotyczą w dużej mierze CPK, ale także budowy terminala głębokowodnego w Świnoujściu, budowy elektrowni atomowej na Pomorzu i rozbudowy portu w Gdyni.