Dzień Kobiet już za pasem. W "Studio Biznes" o sytuacji kobiet w biznesie

Jak walczyć z luką płacową? Jaka jest pozycja kobiet na najwyższych stanowiskach? Jak wypada przedsiębiorczość Polek na tle Europy? O tym wszystkim w odcinku "Studia Biznes" na Dzień Kobiet.
Goście 'Studia Biznes' 6 marca
fot. Gazeta.pl

"Studio Biznes" zaczynamy jak zawsze od rozmowy z Piotrem Kuczyńskim, głównym analitykiem Xelion. Gość Iwony Kutyny podsumuje tydzień w gospodarce. Dalej natomiast przejdziemy do głównej części programu, przygotowanej z myślą o Dniu Kobiet.

Zobacz wideo "Studio Biznes" na Dzień Kobiet

Studio Biznes na Dzień Kobiet. Jaka jest pozycja kobiet w polskiej gospodarce? 

W "Studiu Biznes" będziemy gościć Ewę Rumińską-Zimny, wiceprezeskę Stowarzyszenia Kongres Kobiet, ekonomistkę, która udowadnia, że równe prawa dla kobiet i mężczyzn na rynku pracy przyczyniają się do wzrostu gospodarczego. Zaprosiliśmy też Annę Somorowską, wiceprezeskę Sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Tematem rozmowy będzie luka płacowa między kobietami i mężczyznami. 

Ponadto Iwona Kutyna porozmawia z gościniami o pozycji kobiet w polskiej gospodarce, w tym na najwyższych stanowiskach biznesowych. Ewa Rumińska-Zimny oraz Anna Samorowska przedstawią, jak wypada przedsiębiorczość Polek na tle Uni Europejskiej. W "Studiu Biznes" nakreślimy także najbardziej palące kwestie dotyczące praw kobiet w biznesie i na rynku pracy, którymi nowy rząd powinien się niezwłocznie zająć. 

Jak zmniejszyć lukę płacową? Znamy pomysły polityków

Kobiety w Unii Europejskiej za tę samą pracę zarabiają średnio o 13 proc. mniej niż mężczyźni. Wynika to z kilku czynników: kobiety średnio wykonują więcej pracy nieodpłatnej, podejmują niektóre decyzje zawodowe pod wpływem obowiązków związanych z opieką i rodziną czy zajmują mniej stanowisk kierowniczych. W Polsce ta luka płacowa ma według oficjalnych statystyk unijnych wynosić 4,5 procent. To niezły wynik, choć jak zauważają eksperci, wzięto pod uwagę jedynie różnicę między średnimi godzinowymi wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn. Analitycy w rozmowie z money.pl wskazywali, że skorygowana różnica w wynagrodzeniach między kobietami a mężczyznami w Polsce wynosi 10,4 proc., przy unijnej średniej wynoszącej 11 proc. Z kolei według GUS-u w październiku 2020 roku miesięczne wynagrodzenie brutto mężczyzn było wyższe o 14,7 proc. od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia kobiet.  

Jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi podczas debaty wyborczej spytaliśmy polityków, co zrobić, by zmniejszyć lukę płacową. - Konieczne jest wprowadzenie urlopów ojcowskich na przyzwoitym poziomie wysoko opłaconych po to, żeby kobiety przestały być gorszymi pracownikami niż mężczyźni w rozumieniu pracodawców. Ale kolejna sprawa, oprócz wprowadzenia równości płac i jawności płac, to kwestia 100 proc. L4, bo dzisiaj kobiety de facto zarabiają mniej niż na papierze, dlatego, że to one idą na zwolnienie chorobowe wtedy, kiedy ich dzieci chorują - mówiła Magdalena Biejat z partii Razem, koalicjanta Lewicy. 

- Potrzebna jest również jawność płac, szczególnie w instytucjach publicznych. Nie powinno być tak, żeby na tych samych stanowiskach zdarzało się, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni - domagała się Katarzyna Lubnauer z KO. 

- Mamy przyjętą w tym roku dyrektywę unijną, zgodnie z którą do czerwca 2026 r., czyli za mniej niż 3 lata, ma nastąpić zrównanie w krajach członkowskich Unii Europejskiej płac niezależnie od płci. I dojdzie do wprowadzenia rzeczywistej transparentności, tzn. każdy pracodawca, który będzie szukał pracownika, będzie musiał podać już w ogłoszeniu o pracę, ile proponuje, niezależnie od płci tyle samo - mówił Michał Kobosko z Trzeciej Drogi. 

Więcej o: