Tychy czekają spore problemy. Dwie fabryki w mieście ogłosiły zwolnienia grupowe

Spadek zamówień na silniki spalinowe zbiera żniwa. Już jedna fabryka w Polsce została przeznaczona z tego powodu do likwidacji. Teraz mniejsze zapotrzebowanie na takie silniki doprowadziło do zwolnień grupowych w dwóch fabrykach na Śląsku.
Fabryka MA Polska S.A.
fot. Google Maps

Łącznie 370 osób w dwóch fabrykach w Tychach straci pracę. Zwolnienie grupowe przeprowadzi MA Polska S.A. oraz BCUBE Poland Logistics Sp. z o.o. Informacje potwierdził już urząd pracy. 

Zobacz wideo Adrian Hołota: Budując strategię biznesu w oparciu o AI, nie zapominajmy o ludziach

Zwolnienia grupowe w Tychach. Setki osób straci pracę

W obu fabrykach zwolnienia mają zostać przeprowadzone do końca pierwszej połowy tego roku. Z MA Polska odejdzie 250 osób. BCUBE Poland zwolni natomiast 120 pracowników. "Są to firmy związane z branżą motoryzacyjną. Planowane zwolnienia związane są z zakończeniem produkcji przez FCA Poland modeli samochodów osobowych z tak zwanego Segmentu A (FIAT 500 i Lancia). Na chwilę obecną nie ma szczegółowych informacji co do liczby osób, które mogą stracić pracę z Tychów czy powiatu bieruńsko-lędzińskiego" - mówiła portalowi tychy.info Dorota Otok, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Tychach. 

FCA Poland ogranicza produkcję w Polsce już od dłuższego czasu. W ubiegłym roku z tego powodu zwolniono 300 osób z bielskiej fabryki FCA Poland Powertrain. W tym roku zdecydowano, że fabryka zostanie ostateczna zlikwidowana. Powodem są unijne regulacje dotyczące emisji spalin, w związku z czym liczba zamówień na silniki spalinowe spadła. 

Fala zwolnień grupowych na świecie. Polski nie ominęła

Grupowe zwolnienia odbywają się na całym świecie. Cierpi przede wszystkim branża IT. Technologiczni giganci, m.in. Facebook oraz Microsoft zwalniają po kilkanaście tysięcy osób. Problemy obejmują jednak też inne branże, bo gigant sektora spożywczego Unilever ogłosił w tym tygodniu, że zwolni 7,5 tysięcy osób. 

W Polsce też kolejne firmy ogłaszają zwolnienia grupowe nader często. Niedawno zwalniała Agora, w ubiegłym tygodniu redukcję etatów w Polsce ogłosiło Pepsi-Co. Na skalę zwolnień grupowych uwagę zwrócił choćby krakowski Grodzki Urząd Pracy, który mówi o "niepokojącym zjawisku na rynku". W styczniu krakowskie firmy zgłosiły zamiar zwolnienia ponad 400 pracowników, a w lutym zgłoszeniami objęto ponad 500 kolejnych osób. - To oznacza, że w styczniu i w lutym 2024 r. do zwolnień grupowych zgłoszono tylu pracowników, ilu w całym 2023 r. - powiedział Mateusz Kęsek z Grodzkiego Urzędu Pracy w rozmowie z "GW".

Więcej o: