Wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NBP. Marszałek Hołownia ucina spekulacje

W Sejmie jest wniosek o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Podpisało go ponad 190 posłów z koalicji rządzącej. Do sprawy odniósł się w środę marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Szymon Hołownia
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia odniósł się m.in. do wstępnej oceny wniosku dokonywanej przez sejmowych legislatorów. - Wstępny ogląd ekspertów jest taki, że wniosek jest bardzo dobrze napisany i jak tylko wróci, to skieruję go od razu do komisji odpowiedzialności konstytucyjnej - skomentował w odpowiedzi na pytanie o to, czy wniosek zostanie od razu skierowany do razu komisji, czy wróci i być może trafi z powrotem do wnioskodawców w celu uzupełnienia. 

Zobacz wideo Czy Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu? "Nigdy nie byliśmy tak blisko"

Szymon Hołownia o szefie NBP przed Trybunałem Stanu: To duży wniosek

Nie spodziewam się jakichś wielkich błędów, czy konieczności uzupełnień, choć to moje pięciomiesięczne doświadczenie uczy mnie, że nawet w najlepiej napisanych ustawach czasem czegoś brakuje i trzeba poprosić o uzupełnienie

- wyjaśnił Hołownia podczas konferencji prasowej. Jak jednak dodał, "to są wyłącznie kwestie formalne". Marszałek Sejmu stwierdził także, że nie wie, ile czasu to zajmie, "bo to obszerny wniosek i to wymaga pracy". Przypomnijmy, że liczy on blisko 70 stron i zawiera 8 głównych zarzutów. Gdy wniosek zostanie skierowany do komisji, to ruszy formalna procedura dotycząca postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, choć jak podkreślił Szymon Hołownia, "może to potrwać wiele miesięcy". 

Wniosek o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu

Wniosek ws. Trybunału Stanu dla Adama Glapińskiego wpłynął do Sejmu pod koniec marca i został podpisany przez 191 posłów koalicji rządzącej. To jest jeden z głównych punktów programowych "100 konkretów" Koalicji Obywatelskiej zawartych w dziale "rozliczenie rządów PiS". Wnioskodawcy zarzucają Glapińskiemu naruszenie konstytucji i ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem. Wśród 8 głównych zarzutów pojawia się między innymi takie, jak "pośrednie sfinansowanie przez NBP deficytu budżetowego w łącznej kwocie 144 miliardów złotych, bez upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej", brak apolityczności prezesa NBP oraz kwestia wysokich nagród. Sam Glapiński ocenił, że zarzuty zawarte we wniosku "są łatwe do zbicia, pisane jakby naprędce". 

Ten wniosek to miszmasz, groch z kapustą. Łatwo rozpoznać jego autorów, widać tu rękę wiceprezesa NBP Pawła Muchy

- dodał i stwierdził, że oskarżenia "nie są merytoryczne, nie mają żadnych podstaw". 

Decyzję o postawieniu prezesa NBP przed Trybunałem Stanu Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów. W styczniu bieżącego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ten jest niezgody z Konstytucją. W jego ocenie większość potrzebna do postawienia prezesa NBP przed TS powinna wynosić co najmniej trzy piąte. Dlatego klub PiS domaga się, aby przed rozpatrzeniem wniosku, Sejm dostosował prawo do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Konsekwencją przyjęcia wniosku będzie zawieszenie wykonywania obowiązków prezesa NBP przez Adama Glapińskiego.

Więcej o: