Wojska Obrony Terytorialnej będą miały swoich specjalsów, artylerię oraz drony. Szczegóły w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" ujawnia dowódca WOT gen. bryg. Krzysztof Stańczyk. Przypomina on, że żołnierze WOT od 2021 r. pomagają w służbie na granicy z Białorusią. W szczytowym momencie było zaangażowanych 1500 żołnierzy, obecnie ponad 700.
Trzy lata temu pierwsza grupa wyselekcjonowanych żołnierzy WOT ukończyła "kurs działań niekonwencjonalnych". Jednostka Wojskowa Gryf ma być odpowiedzią Wojsk Obrony Terytorialnej na zagrożenia o charakterze hybrydowym. Gen. bryg. Krzysztof Stańczyk mówi, że formowanie jednostki rozpoczęło się w lipcu 2023 r. - Założenie jest takie, aby w każdym Stałym Rejonie Odpowiedzialności brygad funkcjonowały zespoły działań niekonwencjonalnych. Zespoły będą wsparciem dla brygad, ale organizacyjnie mają podlegać pod dowódcę JW Gryf - wyjaśnia szef WOT. Dodaje on, że w latach 2026-2029 jest planowane utworzenie kilku kompanii wsparcia, które będą wyposażone w systemy artyleryjskie zdolne do rażenia na odległość ok. 20-25 km. - Zamierzamy utworzyć osiem baterii artylerii na działach ciągnionych 105 mm w ramach programu "Tułacz" - doprecyzowuje. W tej chwili WOT jest na etapie "wyboru działa".
Wojna w Ukrainie pokazała, że drony odgrywają coraz większą rolę na polu walki. Aktualnie na wyposażeniu WOT są drony rozpoznawcze FlyEye oraz Warmate. Gen. bryg. dr Krzysztof Stańczyk przypomina, że tworzone są wojska dronowe i WOT również będą wchodzić w skład tego komponentu. - Zamierzamy do 2035 r. pozyskać ponad 3500 różnego rodzaju zestawów FlyEye, zestawów uderzeniowych i rozpoznawczych, po lekkie wirnikowce, jak również zestawy, które będą wspierały pododdziały logistyczne, bazując na doświadczeniach z Ukrainy - wyjaśnia. Po siedmiu latach od utworzenia WOT służy w nich obecnie 40 tys. osób - docelowa ich liczebność to 53 tys.