L4 płatne nawet w 100 proc.? Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przedstawiła stanowisko ministerstwa

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada zmiany dotyczące zasiłku chorobowego oraz L4. Chodzi o wysokość świadczeń, jakie otrzymują pracownicy. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" stwierdziła, że "jest rozważana propozycja, by czas na chorobowym był płatny w 90 albo 100 proc.".
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Na temat prowadzonych w ministerstwie prac Agnieszka Dziemianowicz-Bąk rozmawiała z "Dziennikiem Gazetą Prawną". Ministerka powiedziała, że trwają już prace związane z przeniesieniem na ZUS finansowania całości chorobowego (od pierwszego dnia choroby).

Zobacz wideo Katarzyna Kalata: ZUS przeszedł reformę informatyczną, ale potrzebuje kolejnych

Zmiany w L4 i zasiłku chorobowym. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Za chorobę nie powinno się karać

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma rozważać różne warianty zmian. - Bierzemy przy tym pod uwagę stopień obciążenia składkami. Dziś składka chorobowa jest w 100 proc. opłacana przez pracownika. Dla pracowników trudne więc do wyobrażenia byłoby to, że państwo ściąga ciężar z barków przedsiębiorcy, a oni z tego nic nie mają. Dlatego jest rozważana propozycja, by czas na chorobowym był płatny w 90 albo 100 proc. - wyjaśniła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

- Jest dla nas jasne, że za chorobę nie powinno się karać ani pracodawcy, ani pracownika. Dziś oboje są karani. Pracownik jest karany tym, że otrzymuje mniejsze wynagrodzenie, pracodawca tym, że musi znaleźć zastępstwo za nieobecnego pracownika i pokrywać koszty wynagrodzenia chorobowego, czyli 80 proc. pensji - powiedziała ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej.

Zasiłek chorobowy i L4. Nowy mechanizm ma niwelować ryzyka

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej bierze jednocześnie pod uwagę ryzyka. Dziemianowicz-Bąk wspomniała tu m.in. o zjawisku prezenteizmu (przychodzenie do pracy mimo choroby) oraz o możliwym wypychaniu pracowników na fałszywe L4. - Te wszystkie ryzyka musimy wyważyć i stworzyć mechanizmy, które będą je niwelować lub przynajmniej minimalizować. Cel pozostaje jednak niezmienny - nie chcemy, by choroba była traktowana jak wina, za którą trzeba ukarać pracownika czy pracodawcę - tłumaczyła ministerka w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Rząd pracuje nad takimi rozwiązaniami dotyczącymi zasiłku chorobowego i L4, które będą jednocześnie odciążały pracodawców i zabezpieczały pracowników na czas ich choroby. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk została także zapytana o wejście tego projektu w życie. - Ta kwestia nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Rozważane przez nas rozwiązania będą szeroko konsultowane. Obecnie trwają analizy skutków finansowych zaproponowanego rozwiązania w różnych wariantach oraz prace projektowe nad przepisami, które służyłyby ich włączeniu do obowiązującego porządku prawnego - powiedziała ministerka. Zapewniła też, że wszystkie zmiany związane z L4 i zasiłkiem chorobowym mają być procedowane tak, aby zarówno pracodawcy, jak i pracownicy mogli się do nich spokojnie przygotować.

Więcej o: