- Z badań rynkowych czy benchmarków wynika, że jest problematyczne dla PZU posiadanie dwóch banków. Analitycy, z którymi rozmawiałem, mówią, że dla nich zwiększa to trudność wyceny PZU, bo stopień skomplikowania grupy się zwiększa. Wszystkie elementy trzeba przemyśleć, bo jest koszt istnienia takiej struktury, ale pewnie są też jakieś benefity z tego, że PZU ma dwa banki - powiedział minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski w rozmowie z PAP.
Minister zwrócił też uwagę, iż duże grupy ubezpieczeniowe na świecie rzadko lub w ogóle posiadają banki. - Tam się grupy porozłączały, więc mamy nadzwyczajną sytuację w Polsce, że PZU posiada bank, a że posiada dwa, to już podwójnie nadzwyczajna sytuacja, która też rodzi wiele wyzwań dla PZU z wyceną, działalnością banków w ramach jednej grupy, gdyż one nie jakoś przesadnie, ale trochę jednak ze sobą konkurują. Jest mnóstwo wyzwań, więc tutaj jest najwięcej pytań i wątpliwości - dodał szef MAP.
Jakub Jaworowski wyjaśnił, że zarząd PZU ma przedstawić potencjalne rozwiązania w przygotowywanej strategii. - Były podejścia, żeby połączyć Bank Pekao z Alior Bankiem. To się nie udało. Ale można różnie łączyć. Żebyśmy się dobrze rozumieli, ja teraz nic nie proponuję, nic nie twierdzę, tylko chodzi o to, że mi trudno się wypowiadać w taki abstrakcyjny sposób, bo na przykład gdyby był plan, żeby łączyć, to jest zupełnie inna transakcja, niż gdyby Pekao miało przejmować. Więc dopóki nie ma czegoś konkretnego na stole, to trudno się do tego ustosunkowywać - podkreślił.
PZU od 2015 r. posiada 31,91 proc. udziałów w Alior Banku. Natomiast w 2017 r. PZU razem z Polskim Funduszem Rozwoju sfinalizował zakup 32,8 proc. akcji Pekao SA od włoskiego UniCredit za 10,6 mld zł (PZU kupił od UniCredit 20 proc. akcji banku za 6,5 mld zł, a PFR 12,8 proc. za 4,1 mld zł).
Piotr Sobolewski, starszy analityk ds. sektora finansowego Polityki Insight w komentarzu dla Next.gazeta.pl przyznał, że kontrolowanie dwóch rywalizujących ze sobą o udziały banków to nietypowa sytuacja, przeciwna globalnym trendom. Zwrócił uwagę, że w 2017 r. PZU analizowało fuzję obu banków na przykład w scenariuszu zachowania odrębności marek, ale przeszkodą była obawa o zabicie start-upowego charakteru Alior Banku. "Temat wraca, ale sytuacja obu banków jest inna niż przed laty. Alior przestał być bankowym start-upem (wraz ze wzrostem skali i nominacjami w zarządzie wzrosła biurokracja), zyskał kapitał na rozwój (w 2024 r. po raz pierwszy wypłacił dywidendę), dwukrotnie zwiększył też portfel kredytów hipotecznych, pozwalający mu budować bezpieczniejszy mix produktowy. Drugi z banków z kolei nadrobił dystans w IT i otworzył się na młodszych klientów" - skomentował analityk.
Sobolewski wskazał, że oba banki coraz mocniej ze sobą konkurują, więc "w teorii znalazłoby się uzasadnienie dla połączenia obu podmiotów, nawet bez zachowywania odrębnych marek". Jednak z drugiej strony, jak zauważa analityk, trzeba pamiętać, że taka fuzja wymagałaby dużego zaangażowania pracowników, a przez to utrudniała prowadzenie codziennego biznesu. "Alternatywą mogłaby być np. sprzedaż Aliora (o ile potencjalni nabywcy dostrzegli potencjał w jego przejęciu), albo nawet zachowanie obu banków w grupie (pod warunkiem znalezienia różnic w ich modelach biznesowych). Scenariusz sprzedaży Pekao wydaje się mało prawdopodobny - to druga pod względem aktywów grupa bankowa w Polsce, która ma do odegrania istotną rolę przy finansowaniu rozwoju gospodarczego i transformacji energetycznej" - wyjaśnił nam Piotr Sobolewski, zaznaczając, że powyższe scenariusze mają charakter czysto spekulacyjny.
Wypowiedź szefa MAP skomentował również analityk Konrad Ryczko. "Dla mnie to sugestia między wierszami, żeby to wyłączyć/sprzedać pakiety, ale być może nadinterpretuję" - czytamy we wpisie na platformie X.
Już w czerwcu spekulowano nad możliwą sprzedażą przez PZU pakietu akcji Alior Banku. Pod koniec maja prezes PZU Artur Olech stwierdził, że ubezpieczyciel przeanalizuje, jaka ma być rola i miejsce banków w jego grupie. Podczas konferencji prasowej mówił, że "różne scenariusze są możliwe".