"Gdy zabranie Zakładów Azotowych Puławy - skończy się rynek tanich importowanych nawozów i tworzyw, a realne będzie widmo katastrofy na rynku produkcji rolnej, a więc głodu" - straszą związkowy zawodowe, które poskarżyły się do premiera na fatalną sytuację w spółce. Pod listem z prośbą o "natychmiastową interwencję" podpisało się osiem związków zawodowych.
"Obecna sytuacja Zakładów Azotowych Puławy jest dramatyczna. Stoimy kilka metrów nad przepaścią" - czytamy dalej w dramatycznym apelu do premiera. Związkowcy wymieniają, że sytuacje pogorszyły wydarzenia, na które nikt nie miał wpływu jak pandemia czy wojna w Ukrainie, ale nie omieszkali podkreślić, że pogrążyły ja także wydarzenia, nad którymi można było zapanować.
"Przyczyną tego stanu rzeczy są oczywiste błędy i dewiacje w zarządzaniu naszym przedsiębiorstwem przez ostatnie lata, które powinny doczekać się wyjaśnienia i osądzenia" - piszą w liście do Donalda Tuska. Oprócz tego wypominają rządowi, że finanse Grupy Azoty cierpią z powodu: "niekontrolowanego napływu rosyjskich nawozów, które są też reeksportowane na Ukrainę" oraz "importu tworzyw nieobciążonych kosztami klimatycznymi".
Bez interwencji państwa polskiego w tych obszarach grozi nam upadłość
- zaznaczono.
Gniew związkowców jeszcze bardziej wzmocniło wypowiedzenie przez zarząd Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (ZUZP). To rodzaj porozumień społecznych zawieranych pomiędzy pracodawcą a pracownikami, reprezentowanymi przez związki zawodowe. Dzięki takiemu porozumieniu sposób wynagradzania i premiowania pracowników może być lepiej dostosowany do specyfiki działania danego przedsiębiorcy.
"Obecne działania zarządu Zakładów Azotowych Puławy, który planuje oszczędzanie na wykwalifikowanej kadrze pracowniczej poprzez wypowiadanie Układów Zbiorowych Pracy, doprowadzi do nieodwracalnej degeneracji przedsiębiorstwa. Zatrudnienie ludzi z zewnątrz za niebotyczne dla zwykłych pracowników pensje dodatkowo demoralizuje Załogę" - wskazywali związkowcy.
W poniedziałek w budynku Dyrekcji Naczelnej ma dojść do spotkania między związkowcami a przedstawicielami Grupy Azoty. "Mamy nadzieję, że zarząd zrozumiał, jak dużo dobrej woli na porozumienie jest po stronie związków zawodowych i jest gotowy do porozumienia tak jak my. Czy tak jest, poniedziałek pokaże" - zapowiadają związki.
Grupa Azoty to polskie przedsiębiorstwo z branży chemicznej. W pierwszej połowie 2024 roku odnotowała 748 mln zł straty netto (wobec ok. 1,1 mld zł straty w pierwszym półroczu 2023 r.). Grupa wypracowała skonsolidowane przychody ze sprzedaży na poziomie ok. 6,74 mld zł.