Stopę bezrobocia mamy na rekordowo niskim poziomie - w sierpniu to wciąż 5 proc., choć widać już pewne lekko niepokojące oznaki. Liczba bezrobotnych w wakacje wzrosła, co nie jest typowe dla tego okresu roku, ale wciąż bez pracy zarejestrowanych jest mniej niż 800 tys. osób (choć biernych zawodowo jest kilka razy więcej). Liczba ofert pracy wprawdzie spadła - w sierpniu zgłoszono do urzędów 19,4 proc. wakatów mniej niż w lipcu, ale też z innych badań i raportów wynika, że pracodawcy chcą zatrudniać i zamierzają to robić w czwartym kwartale.
- Często niestety kandydaci i pracodawcy nie spotykają się ze sobą. To jest duży problem, że pomimo że często pracodawcy alarmują, że brakuje im rąk do pracy, mamy osoby, które długo szukają pracy. Te dwie grupy się czasami nie mogą ze sobą spotkać - zauważa Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, specjalizujący się w rynku pracy.
Proces szukania pracy w Polsce jest wyczerpujący, męczący, zostaje w głowie kandydata. I stąd też obawa bezrobocia jest jednym z największych lęków w Polsce niezależnie od tego, czy to bezrobocie jest wysokie, czy niskie. Mamy obawę przed procesem szukania, że jak już stracimy pracę, to strasznie ciężko będzie później coś znaleźć
- mówi ekspert w rozmowie z Next.gazeta.pl. W jakich branżach teraz pracodawcy szukają przede wszystkim pracowników? Andrzej Kubisiak wymienia tutaj m.in. zawody zaliczane do tzw. błękitnych kołnierzyków. A co ze studiami? Zapraszamy do wysłuchania lub obejrzenia fragmentu rozmowy:
Jeśli spojrzeć na badanie Ekonomiczne Losy Absolwentów (ELA), to widać, że najwyższa mediana średnich miesięcznych zarobków w Polsce jest obserwowana (poza niewielkimi wyjątkami) niemal wyłącznie w przypadku kierunków informatycznych. Czy IT to jedyna ścieżka studenckiej kariery? - Świat na tyle się zmienia, granice zaczynają się w wielu miejscach robić płynne, że trochę mniej istotne jest, co jest wpisane na dyplomie, ale to, jakie ja mam umiejętności, kompetencje - podkreśla ekspert PIE.
- Jeszcze jedna rzecz, którą bym odradzał, to słuchanie rodziców, a tym bardziej wujków na święta, którzy będą nam mówili, że na pewno trzeba pójść na taki kierunek, bo po nim będzie praca. Odejdźmy od tego typu myślenia, starajmy się sami podejść krytycznie do tego, co się dzieje na rynku, przeanalizować dane i liczby i słuchać trochę tego co w nas siedzi - radzi Kubisiak.
A czy studia w ogóle są jeszcze niezbędne? I czy AI to bańka, czy też gwóźdź do trumny dla wielu stanowisk pracy? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
Zobacz też: pierwszą część rozmowy z Andrzejem Kubisiakiem pod tym linkiem: Dziwne lato na rynku pracy. Co się dzieje? "Drzewa nie rosną do nieba"