Adam Glapiński dostanie podwyżkę. Wielkie pieniądze dla prezesa NBP. Znamy kwotę

Wynagrodzenie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego jeszcze wyraźniej wzrośnie - dowiedział się money.pl. Przyklepano uchwałę, która zwiększy wysokość premii. Rocznie może to oznaczać aż 191 tys. zł więcej dla prezesa NBP.
1Konferencja prasowa Adam Glapinskiego w Warszawie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Pensja szefa banku centralnego składa się z dwóch części: wynagrodzenia (w które wchodzą dodatek funkcyjny i dodatek za wysługę lat) oraz comiesięczna premia, która jest równa wysokości standardowej pensji. Jakiś czas temu Paweł Mucha, członek zarządu NBP ujawnił, że "premie prezesa NBP wypłacane są stale"

Zobacz wideo

Media: Adam Glapiński będzie zarabiał jeszcze więcej

Zarząd NBP podjął pod koniec września decyzję, że premie wypłacane w banku będą jeszcze wyższe. Od października mają stanowić nie 100 proc. podstawowego wynagrodzenia a 130 proc. - dowiedziało się money.pl. Oznacza to podwyżkę efektywnie o 15 proc., bo zamiast 200 proc. pensji Adam Glapiński będzie dostawał 230 proc. - donosi serwis.

To jednak niejedyne dodatki, na które może liczyć Adam Glapiński. Prezesowi NBP przyznawane są także nagrody. Swoją drogą Mucha mówił, że nawet te przyznawane "za szczególne zaangażowanie w realizację zadań" oraz "za wyniki osiągane przez NBP" wypłacane są stale. Wysokość nagród uzależniona jest od wysokości wynagrodzenia (wynoszą za I kwartał - 3 krotność, za II kwartał - 3,5 krotność, za III kwartał - 4 krotność, za IV kwartał 4,5 krotność). Jak wylicza Money, prezes NBP pobierał 12 miesięcznych pensji, a w nagrodach kolejne 15, co łącznie daje zawrotną liczbę 27 miesięcznych pensji. Co więcej, podwyższając premię, podwyższono również kwotę, od jakiej wyliczane są nagrody, czyli de facto zwiększono wysokość samych nagród. 

Z wyliczeń money.pl wynika, że Adam Glapiński po zmianach będzie otrzymywać 191 tys. zł rocznie więcej. Jego pensja (biorąc już pod uwagę premie) wzrośnie z 567,6 tys. zł do 652,7 tys. zł. Prezes NBP powinien otrzymać również o 106,3 tys. zł większe nagrody. Za ten rok mogą wynieść 815,9 tys. zł. Oznacza to, że w sumie łączne zarobki Adama Glapińskiego wyniosą ok. 1,4 mln zł. 

Podwyżka dla prezesa pociągnie też inne płace

Podwyżka dla prezesa ma lawinowo pociągnąć również inne pensje w banku. Premie dla wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego wzrosną z 80 proc. do 95 proc. To z kolei przełoży się na podwyżki dla członków Rady Polityki Pieniężnej, których wynagrodzenie uzależnione jest od wynagrodzenia wiceprezesa. 

Informacja o podwyżkach, o których donosi serwis, nie jest na razie jawna, chociaż powinna być. W Biuletynie Informacji Publicznej NBP muszą być publikowane przyjmowane przez zarząd uchwały. Na razie dokumentu mówiącego o podwyżkach jednak tam nie ma. 

Adam Glapiński trafi przed Trybunał Stanu za mieszanie przy premiach?

Ruch zarządu dziwi zwłaszcza w kontekście wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Znalazło się w nim osiem głównych zarzutów, z czego jeden dotyczy właśnie wynagrodzeń. 

"Zaakceptował i wykonał uchwały, kreujące niezgodne z przepisami mechanizm automatycznego naliczania i wypłacania jemu samemu w każdym roku kalendarzowym czterech nagród kwartalnych w wysokości nieuzależnionej od stopnia zaangażowania w realizację zadań określonych w ustawie o NBP oraz od wyników osiąganych przez NBP" - czytamy. 

Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej w środę zaprosiła na przesłuchanie pięć osób związanych z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Przesłuchanie pierwszych świadków komisji ma związek z jednym z zarzutów wskazanych we wstępnym wniosku. Dotyczy on relacji pomiędzy NBP a Bankiem Gospodarstwa Krajowego w kwestii emisji obligacji. 

Więcej o: