Jest decyzja RPP ws. stóp procentowych. Czekali na nią kredytobiorcy

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecydowała w sprawie wysokości stóp procentowych w Polsce. Na tę decyzję czekały osoby spłacające kredyty w złotych.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła podstawowej stopy procentowej. To oznacza, że wciąż jest na poziomie 5,75 proc. Taki ruch RPP był przewidywany przez analityków.

Zobacz wideo Glapiński: Obniżka stóp? W drugiej połowie 2025 roku

Stopy procentowe bez zmian. Kiedy RPP zdecyduje o obniżce?

Ostatnia obniżka (o 25 puntów bazowych) nastąpiła dokładnie w październiku 2023 r. "Wznowienie luzowania polityki pieniężnej w Polsce zaczyna jednak coraz wyraźniej majaczyć na horyzoncie" - zauważył Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl. "Wzrost cen apogeum osiągnie w pierwszej części 2025 r., a jeśli marcowa projekcja NBP potwierdzi perspektywę jego przygasania, w Polsce na dobre rozgorzeje dyskusja o wznowieniu cięć stóp procentowych. Już teraz rozpoczęło się stopniowe łagodzenie nastawienia przez poszczególnych decydentów. Sprzyja temu m.in. marazm gospodarki strefy euro, ze szczególnym uwzględnieniem zapaści niemieckiego przemysłu" - dodał.

W ocenie analityka przyszłoroczne obniżki stóp nie będą agresywne. "Spodziewamy się 3-4 ruchów o skali 25 punktów bazowych. Na bardziej zdecydowane kroki nie pozwoli uporczywa, kilkuprocentowa inflacja bazowa, silny rynek pracy i rozpędzona konsumpcja" - podkreślił Bartosz Sawicki.

Niechęć RPP do redukcji kosztu pieniądza była w minionych miesiącach fundamentem siły złotego. Złagodzenie retoryki przez władze monetarne wpisuje się w ocenę, że pole do umocnienia polskiej waluty zostało wyczerpane, ale nie powinno zagrozić głęboką przeceną w obliczu globalnej fali luzowania przez największe banki centralne. Pozostałe atuty złotego, takie jak korzystna sytuacja w bilansie płatniczym, szeroki strumień inwestycji zagranicznych oraz wybijający się na tle Europy wzrost gospodarczy będą mieć stabilizujący wpływ

- wyjaśnił analityk Cinkciarz.pl.

Polski Instytut Ekonomiczny zauważa, że decyzje Rady Polityki Pieniężnej zaczynają być konserwatywne na tle globalnej polityki pieniężnej. PIE ocenia, że RPP obniży stopy procentowe później niż inne banki centralne w regionie. "Bieżąca retoryka sugeruje, że obniżki pojawią się w połowie 2025 roku. Banki centralne w Rumunii i na Węgrzech prawdopodobnie będą miały wtedy lekko niższe stopy. Mediana prognoz FocusEconomics dla tych państw wynosi obecnie 5,4 proc. oraz 5,7 proc." - czytamy.

Co dalej ze stopami procentowymi?

W podobnym tonie wypowiadał się wcześniej Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku. Jak wskazywał, RPP nie zmieni wysokości stóp mimo rosnącej inflacji. Ekspert dodał, że na obniżkę stóp trzeba będzie poczekać do momentu, w którym uda się opanować inflację. Według niego obniżki stóp procentowych można się spodziewać dopiero w lipcu przyszłego roku.

- Chętnie byśmy zakomunikowali społeczeństwu, kredytobiorcom: obniżamy stopy, jest już dobrze. Ale nie jest jeszcze dobrze - tak na początku września, po tym jak RPP po raz kolejny pozostawiła stopy procentowe bez zmian, komentował prezes NBP Adam Glapiński. Przypomnijmy, że stopy procentowe wcześniej ciął już EBC i Fed, a następnie Węgry i Czechy. Stopy procentowe spadły też w Szwecji i Szwajcarii.

Na tym tle nasz kraj wygląda dość wyjątkowo. Ostatni raz stopy procentowe spadły w październiku ubiegłego roku. - To fakt, że funkcjonujemy w otoczeniu spadających stóp procentowych na świecie. Jedne banki tną szybciej, drugie wolniej, ale kierunek jest moim zdaniem jasny - komentował niedawno dla Next.gazeta.pl Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku.

Podczas ostatniej konferencji prasowej Adam Glapiński zasugerował, że pierwsze dyskusje na temat obniżek stóp mogą rozpocząć się w marcu przy okazji publikacji nowej projekcji inflacji. Szef banku centralnego sugerował raczej początek procesu, a nie możliwość już konkretnej decyzji.

- W przypadku RPP i tak mamy postęp odnośnie do zakreślenia przestrzeni do obniżek stóp procentowych. Przypomnę, że jeszcze całkiem niedawno prezes Glapiński mówił dopiero o 2026 roku. Obecnie całe gremium steruje oczekiwaniami gdzieś w okolice wiosny 2025. Taka też jest moja prognoza: pierwsza obniżka nastąpi w czerwcu, może w lipcu i jest to prognoza, która bardzo dobrze się starzeje - sformułowaliśmy ją w zespole jesienią 2023 roku - podkreślał Marcin Mazurek z mBanku.

Więcej o: