Prokuratura wkroczyła na wielką inwestycję Orlenu. Poszkodowanych może być nawet kilkaset osób

Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące możliwego wykorzystywania cudzoziemców, którzy pracują na budowie Orlenu. Poszkodowanych może być kilkaset osób. Postępowanie zaczęło się po artykule "Wyborczej".
Orlen
Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Płocku jest prowadzone pod kątem artykułu Kodeksu karnego dotyczącego handlu ludźmi. Za popełnienie tego przestępstwa grożą nie mniej niż trzy lata więzienia. Rzecznik płockiej prokuratury Bartosz Maliszewski mówi, że w tym przypadku chodzi o możliwe wykorzystywanie cudzoziemców poprzez wprowadzanie ich w błąd, używanie podstępu i nadużycia wynikające z zależności pomiędzy przełożonym a pracownikiem. Na budowie Orlenu cudzoziemcy mieli być też pozbawiani dokumentów tożsamości. Rzecznik prokuratury dodaje, że artykuł dotyczący handlu ludźmi jest bardzo szeroki, dlatego zdecydowano się go zastosować. Poszkodowane może być nawet kilkuset cudzoziemców. 

Prokuratura będzie badać także brak umożliwienie przeprowadzenia kontroli przez inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy oraz niezgłoszenie zatrudnianych osób do ubezpieczenia społecznego.

Zobacz wideo

Wyzysk pracowników na budowie Orlenu? Prokuratura ruszyła ze śledztwem

W maju "Gazeta Wyborcza" opisała wyzysk pracowników zatrudnionych na orlenowskiej budowie w Płocku. Według dziennikarzy wielu cudzoziemców pracujących przy kompleksie Olefiny III nie ma umów i pracuje na czarno. Część z nich opowiedziała o niewypłacanych pensjach lub ogromnych opóźnieniach w otrzymywaniu wynagrodzenia. Niektórzy pracownicy mówili "Wyborczej", że czują się jak niewolnicy.

Bartosz Maliszewski stwierdził w rozmowie z gazetą, że badane będzie, czy pracodawca mógł wykorzystać krytyczną sytuację życiową pracowników. Podkreślał też, że to nie Orlen bezpośrednio zatrudniał te osoby, a jego podwykonawcy. Póki co jednak nikomu nie postawiono zarzutów - śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osoby lub osobom. 

Orlen rozbudowuje kompleks Olefiny w zakładzie produkcyjnym w Płocku w ramach strategicznego Programu Rozwoju Petrochemii. To największa inwestycja petrochemiczna w Europie w ciągu ostatnich 20 lat. Państwowy koncern paliwowy zamierza wydać na nią 13,5 mld zł. Budowa kompleksu, który ma mieć powierzchnię blisko 100 hektarów, ma zakończyć się na początku 2024 roku, a produkcja ruszyć rok później.  W wyniku realizacji projektu docelowo zatrudnienie w PKN Orlen wzrośnie o ok. 580 etatów. Cała inwestycja petrochemiczna ma wygenerować dla budżetu podatki w wysokości 160 mln zł.

Śmierć na placu budowy przy kompleksie Olefiny III

Problemów związanych z inwestycją Orlenu jest więcej. 24 kwietnia na placu budowy doszło do śmiertelnego wypadku, którego szczegóły nie są znane. Zginął 30-letni pracownik, mieszkaniec powiatu sierpeckiego. Inny pracownik, obywatel Korei Płd., który próbował udzielić pomocy ofierze, trafił do szpitala. 

Wykonawcą Kompleksu Olefiny III w Płocku jest Hyundai Engineering Tecnicas Reunidas. Jej przedstawiciel przekazał, że "ze wstępnych ustaleń wynika, iż najprawdopodobniej pracownik zasłabł w trakcie wykonywania obowiązków". - Zespół Ratownictwa Medycznego natychmiast przystąpił do udzielania pomocy medycznej, jednak pomimo akcji reanimacyjnej mężczyzny nie udało się uratować. Sprawą zajmują się odpowiednie służby. W celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia została również zlecona kontrola wewnętrzna - mówił wówczas Jakub Zgorzelski, dyrektor operacyjny z Hyundai Engineering Tecnicas Reunidas.

Więcej o: