Mieszko Musiał, prezes Carlsberg Polska wyjaśnia, że rynek piwa kształtuje wiele czynników, w tym demografia. Dodaje, że w Polsce ujemny przyrost naturalny i starzejące się społeczeństwie mają duży wpływ na piwną branżę i prowadzą do spadków wolumenu sprzedaży. - Ostatnie pięć lat przyniosło znaczące zmniejszenie konsumpcji, co było również związane z sytuacją gospodarczą i dużymi podwyżkami cen piwa - mówi w rozmowie z Business Insiderem.
Warto w kontekście demografii przytoczyć dane Głównego Urzędu Statystycznego. Według nich na koniec 2023 r. mieszkało w Polsce 37 mln 367 tys. osób. To o 130 tys. mniej niż rok wcześniej. "Gdyby za punkt porównania przyjąć rok 2010, to od tego czasu liczba osób w wieku produkcyjnym (18-59/64) spadła o ponad 2,8 mln, przedprodukcyjnym (0-17 lat) o prawie 400 tys., za to osób w wieku poprodukcyjnym (60/65 lat+) przybyło nam ponad 2,3 mln" - pisał niedawno Mikołaj Fidziński na Next.gazeta.pl.
Prezes Carlsberg Polska podkreśla, że sprzedażowe spadki które miały miejsce w ostatnich latach, teraz nieco wyhamowały i mamy do czynienia ze stabilizacją. - Po kilku latach znaczących spadków w Polsce, podczas których z rynku zniknęło około sześciu milionów hektolitrów piwa - co można porównać do zamknięcia dużego browaru należącego do jednego z głównych graczy - sytuacja zaczyna się stabilizować - mówi Mieszko Musiał. Nie oznacza to jednak, że przyszłość branży rysuje się w różowych barwach.
Prezes Carlsberg Polska przypomina o stale rosnącej w Polsce akcyzie na alkohol. Przypomnijmy, że mapa drogowa przewiduje, że akcyza na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane z wyłączeniem cydru i perry oraz wyroby pośrednie wzrasta co roku o 5 proc. Mapa drogowa to sukcesywne zwiększanie stawek akcyzowych na wyroby alkoholowe i tytoniowe aż do 2027 roku. Miłosz Musiał dodaje, że Polska stała się obecnie największym płatnikiem akcyzy w Unii Europejskiej. Wynika to z wielkości rynku i konsumpcji piwa, a także z wysokości samej stawki akcyzowej.
- Wzrost akcyzy nie zawsze przekłada się na wyższe wpływy do budżetu. Przykładem może być rok 2020, kiedy akcyza nominalnie wzrosła o 10 proc., ale już w 2021 roku wpływy z akcyzy spadły ze względu na negatywne zmiany w dynamice sprzedaży - mówi. Jego zdaniem to zjawisko można opisać przy pomocy krzywej Laffera, "która wskazuje, że wzrost jednostkowych obciążeń podatkowych przy jednoczesnym spadku wolumenu sprzedaży może prowadzić do obniżenia całkowitych wpływów do budżetu". Prezes Carlsberg Polska podkreśla, że biorąc pod uwagę jedną z najwyższych w Europie konsumpcji piwa oraz kurczącą się populację, "łatwo przewidzieć, dokąd zmierzamy". - Wzrost akcyzy oraz innych obciążeń, takich jak płaca minimalna, koszty energii i inne, z pewnością doprowadzi do zamykania kolejnych browarów. To, moim zdaniem, jest nieuniknione - podsumowuje.