Miliony Polaków codziennie wykonują przelewy bankowe. Warto mieć na uwadze, że czasami nasze transakcje mogą zainteresować urząd skarbowy.
Urząd skarbowy może skontrolować nasze wydatki tylko w przypadku otrzymania od banku takiej prośby. Nigdy nie robi tego w sposób wyrywkowy. Co więcej, według prawa historia kont bankowych może być przeglądana bez informowania o tym właściciela konta. Bank może poinformować urząd o podejrzanych transakcjach.
O co dokładnie chodzi? Instytucja prowadząca rachunek bankowy może zgłosić się do urzędu skarbowego, w sytuacji gdy: przelew ma podejrzany tytuł, kwota przelewu jest duża albo kwota przelewu jest mała, ale wykonywany jest często, co po zsumowaniu daje dużą kwotę. Zgłoszone mogą być także przelewy z zagranicy o nietypowych charakterze i przelewy na takie same albo podobne kwoty od różnych nadawców.
W sytuacji, gdy nasz przelew wynosi 15 tysięcy euro, czyli około 65 tysięcy złotych taką sytuację musimy zgłosić do urzędu skarbowego. Warto jednak sprawdzić jak to wygląda w każdym banku, ponieważ czasami ten limit jest obniżony do 10 tysięcy euro, czyli 43 tysięcy złotych. Powyżej granicy przelewu na kwotę 65 tysięcy złotych bank przekazuje informację o transakcji do fiskusa.
Jeśli zostaniemy wezwani do wyjaśnienia przelewu na wysoką kwotę, trzeba będzie tłumaczyć się w sprawie pochodzenia pieniędzy oraz powodu wykonania przelewu bankowego do danej osoby. Należy pamiętać, że w przypadku przelewu darowizny, obowiązują przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgłoszenia do urzędu skarbowego trzeba dokonać w ciągu 6 miesięcy od daty jego wykonania.