15-letni haker namieszał na Morzu Śródziemnym: Nastolatek z Włoch uzyskał dostęp do kilku portali internetowych we Włoszech, co pozwoliło mu zmieniać trasy tankowców i innych statków. Rodzice o nietypowym zajęciu swojego syna nie mieli pojęcia. Zmiana routerów morskich naturalnie zainteresowała służby, które zidentyfikowały 15-latka i skierowały do Sądu dla Nieletnich w Bolonii.
To nie był pierwszy "atak": Co ciekawe, nastolatek rozpoczął swoją przygodę z hakowaniem, ponieważ chciał zmienić swoje oceny na wyższe oraz uniknąć egzaminów poprawkowych we wrześniu. I udało mu się to. Przeprowadził skuteczne włamanie się do systemów należących do Ministerstwa Edukacji i Zasług. Uszło mu to na "sucho", ale napędzony edukacyjnym sukcesem poszedł o krok dalej i włamał się do wspominanych morskich systemów. Na tym został jednak złapany.
Służby dopadły nastolatka: Włoskie media opisują, że to właśnie z powodu dziwnych zmian tras statków handlowych prokuratura zaczęła prowadzić dochodzenie w sprawie "bezpieczeństwa nawigacji". Sprawą szybko zajęli się specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa i namierzyli 15-latka. Podczas dochodzenia odkryto, że haker atakował również systemy edukacyjne, jego komputer został zabezpieczony.
Ostrzeżenie dla Włoch? - Przykład nieroztropnego nastolatka z Włoch powinien być przestrogą dla wszystkich zespołów do spraw cyberbezpieczeństwa, ponieważ ukazuje, że powinni stawiać bezpieczeństwo swoich organizacji na pierwszym miejscu - zauważa Krzysztof Budziński z firmy Marken Systemy Antywirusowe, polskiego dystrybutora oprogramowania Bitdefender. - Nigdy nie wiadomo, czy początkujący cyberprzestępca nie sprawdzi ich zabezpieczeń i czy nie skompromituje danej firmy lub organizacji - dodaje.
Przeczytaj też: "Elon Musk rusza na wojnę z Wikipedią. Żąda odcięcia finansowania. Poszło o wykres".
Źródła: Bitdefender, sapere.virgilio.it