Ostatnia prosta: Szukanie inwestora dla firmy Talgo ma dobiegać końca, choć termin wydłużono o dwa tygodnie. Wśród głównych kandydatów do przejęcia hiszpańskiego producenta taboru kolejowego jest Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Oprócz niego w grze są jeszcze dwaj chętni - hiszpański Sidenor (producent stali) oraz indyjski Jupiter Wagons. PFR (spółka Skarbu Państwa) jest większościowym akcjonariuszem bydgoskiego producenta pojazdów szynowych - Pesy. A Pesa i Talgo kilka miesięcy temu podpisały już porozumienie o współpracy ws. pociągów dużych i bardzo dużych prędkości.
PFR ujawnia: W odpowiedzi na pytania portalu Business Insider PFR przyznał, że Talgo, to "bardzo ciekawa spółka z ofertą produktów komplementarną do oferty Pesa", a współpraca firm mogłaby przynieść same korzyści zarówno dla interesariuszy w Polsce, jak i Hiszpanii". BI pisze, że PFR kieruje się "celem stworzenia europejskiego lidera". 10 dni temu pojawiły się doniesienia, że PFR zatrudnił bank Societe Generale do przygotowania oferty przejęcia Talgo.
Trzeba przekonać rząd: Według źródeł portalu, oferta (nieznana publicznie) polskiej spółki podoba się sprzedającym udziały w Talgo. To prywatna spółka, ale w sprawę włączył się też hiszpański rząd, który ma woleć inwestora z Hiszpanii - choć oferta Sidenoru ma nie być najlepsza i jest to też firma spoza branży. PFR miał zapewnić Madryt, że nie chce przenosić Talgo do Polski, tylko rozwijać firmę w Hiszpanii. W sierpniu węgierskie konsorcjum Ganz-Mavag wycofało swoją ofertę na Talgo po sprzeciwie rządu Hiszpanii.
Czytaj też: Europa to skansen i gospodarczy trup? "Mamy czym szantażować Chińczyków"
Źródła:Business Insider, Reuters