Hiszpański gigant trafi w polskie ręce? To może być "europejski czempion"

Pesa, polska spółka należąca Skarbu Państwa, chce przejąć hiszpańskiego giganta. Na Półwyspie Iberyjskim trwa panika, by ochronić go przed zagranicznym przejęciem.
Flaga z logo hiszpańskiego producenta pociągów Talgo
Fot. REUTERS/Violeta Santos Moura

Hiszpański gigant trafi w polskie ręce? Polski Fundusz Rozwoju (PFR) chce nabyć udziały w hiszpańskim producencie pociągów Talgo. Na stronie hiszpańskiej Narodowej Komisji Rynku Papierów Wartościowych (CNMV) pojawiła się informacja, że PFR chce wykupić 40 proc. udziałów w Talgo od hiszpańskiego Pegaso Transportation International. "W przypadku zaakceptowania oferty przez Pegaso, pociągnie to za sobą uruchomienie publicznej oferty nabycia 100 proc. akcji Talgo" - napisano w komunikacie CNMV. 

Hiszpanie traktują tę sprawę bardzo personalnie: Sekretarz stanu ds. transportu, José Antonio Santano wielokrotnie powtarzał, że rząd chce postawić na "narodowe zobowiązanie". Tłumaczył, że Hiszpania nie może stracić strategicznej technologii, wykorzystywanej przy pociągach dużej prędkości. Sęk jednak w tym, że baskijskie konsorcjum składające się z akcjonariuszy: producenta stali Sidenor, rządu regionalnego i lokalnego banku Kutxabank zaoferowało mniej konkurencyjną ofertę. Mówi się, że chcą wykupić 29,8 proc. udziałów w Talgo oraz uniknąć składania oferty na 100 proc. akcji. 

Zobacz wideo Dom w Hiszpanii nieprzemyślaną fanaberią? "Polacy nie chcą słyszeć, że coś może być nie tak"

PFR tłumaczy: "PFR rozumie, jak ważne dla Talgo i Hiszpanii jest zachowanie hiszpańskości i rozważyłby utrzymanie siedziby głównej i zdolności przemysłowych w Hiszpanii, a spółka byłaby notowana na hiszpańskich giełdach. PFR pozostaje otwarty na współpracę z potencjalnym hiszpańskim udziałowcem mniejszościowym" - napisała polska spółka w oświadczeniu przesłanym PAP. Talgo miałoby utworzyć z Pesą (największym producentem taboru kolejowego w Polsce) - "europejskiego czempiona z szeroką gamą produktów i doświadczeniem na większości rynków w UE". Ich technologie mają być komplementarne. 

Akcje w górę: Na doniesienia o ofercie PFR bardzo entuzjastycznie zareagowali inwestorzy. Akcje Talgo w pewnym momencie podskoczyły o prawie 9 proc. i kosztowały 4,26 euro - donoszą analitycy Macronext. W poniedziałek wieczorem są już po 4,18 euro, ale wciąż oznacza to wzrost o 7,46 proc. Ostatni raz w pobliżu tych poziomów akcje hiszpańskiej spółki były w sierpniu poprzedniego roku. 

Przeczytaj też: Akcje giganta wystrzeliły. Minister finansów zapowiedział "ograniczenie podatku".

Źródła: Reuters, stooq.pl, Macronext [X], PAP, CinoDias

Więcej o: