- Spotkanie trwało ok. 1,5 godziny. Prezydent bardzo ostrożnie dobierał słowa. Pracownicy jego kancelarii nie chcieli zdradzić, w którą stronę to pójdzie. Być może decydujące są jakieś czynniki polityczne, o których nie wiemy. Natomiast spodziewam się, że będzie weto - powiedział Onetowi Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich, który uczestniczył w naradzie z prezydentem. Andrzeja Dudę do zawetowania ustawy namawiały "wszystkie trzy centrale związkowe". Organizacje pracodawców chociaż uważają, że ustawę należy przyjąć, to są zbulwersowane procesem legislacyjnym - pominięciem konsultacji publicznych oraz przyjęciem ustawy w trybie pilnym.
O zawetowanie obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców apelowali u prezydenta Dudy startujący w wyborach prezydenckich Adrian Zandberg (Razem), Magdalena Biejat (Nowa Lewica), Porozumienie Rezydentów OZZL i Naczelna Izba Lekarska. List otwarty do prezydenta napisała też Polska Sieć Ekonomii. Niemal 60 naukowców sprzeciwiło się obniżce składki dla przedsiębiorców i zaapelowało do Andrzeja Dudy o jej zawetowanie.
Premier w Sejmie powiedział, że jeśli Andrzej Duda zawetuje ustawę, to po wyborach prezydenckich podejmie kroki, by powrócić do tematu. Przypomniał też, że obniżka składki zdrowotnej była jego zobowiązaniem wyborczym. - Prezydent zna moją opinię - powiedział Donald Tusk.
Według wyliczeń Ministerstwa Finansów obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców zmniejszy wpływy do Narodowego Funduszu Zdrowia o ponad 4,6 mld zł rocznie. Na zmianach skorzystają przede wszystkim osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, w zależności od rodzaju opodatkowania, łącznie około 2,5 miliona przedsiębiorców. Sposób naliczania składki zdrowotnej ma być zmieniony od 2026 roku. Najwięcej zyskają najlepiej zarabiający.
Ministerka zdrowia Izabela Leszczyna pytana 19 marca o to, czy NFZ udźwignie obniżkę składki, odpowiedziała, że "z pewnością nie". Zapewniała wówczas także, że "na pewno nie zagłosuje za obniżeniem składki zdrowotnej". Co więcej, podkreślała, że nie żaden minister zdrowia nie powinien nigdy zaakceptować takiego projektu. Ostatecznie Leszczyna zagłosowała jednak za obniżeniem składki. Po głosowaniu w Sejmie Izabela Leszczyna tłumaczyła, że będzie czuwać nad tym, aby do NFZ wpłynęło tyle pieniędzy, ile zakładano wcześniej. Minister Andrzej Domański miał zapewnić Leszczynę, że zmiana w składce zdrowotnej nie dotknie NFZ i pacjentów.
Czytaj też: "Mocny apel ws. składki zdrowotnej. Jest list do Dudy. 'Skorzystają najlepiej zarabiający'"
Źródła: Onet, Next.Gazeta.pl