PKB Polski w pierwszym kwartale wzrósł o 3,2 proc. rok do roku po wzrośnie o 3,4 proc. w czwartym kwartale 2024 r. W ujęciu kwartalnym polska gospodarka zwiększyła się 0,7 proc. To dane zgodne ze spodziewanymi i drugi już odczyt Głównego Urzędu Statystycznego, potwierdzający wstępny sprzed dwóch tygodni. Kluczowe są jednak szczegóły, których wtedy nie znaliśmy.
Wynika z nich, że konsumpcja prywatna zwiększyła się o 2,5 proc. rok do roku, inwestycje o 6,3 proc., a popyt krajowy poszedł w górę o 4,6 proc. W pierwszym przypadku, gospodarstw domowych, mamy jednak spowolnienie - z 3,5 proc. w czwartym kwartale. W drugim - wyraźne odbicie - ze spadku o 6,9 proc. Rządzi jednak popyt krajowy, ten z zagranicy był nadal słaby - wkład eksportu netto do PKB był ujemny.
Inwestycje rosną zaskakująco mocno i to one w dużej mierze pociągnęły wzrost gospodarczy, dokładając się do wydatków gospodarstw domowych. To zaskoczenie pozytywne i właśnie na takie długo czekaliśmy, bo wskazuje na to, że PKB napędza więcej niż jeden (konsumpcyjny) silnik. "Trzymamy kciuki za brak rewizji, bo to oznacza, że w II połowie roku dynamiki będą dwucyfrowe!" - skomentowali na szybko ekonomiści Pekao SA. Eksperci ING zastanawiają się zaś nad przyczynami przyspieszenia inwestycji. Piszą, że "możliwe iż to znów wydatki obronne albo inne publiczne, bo dane z dużych firm pokazują uporczywy spadek".
Wzrost gospodarczy w Polsce wygląda dobrze, jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Według ING w całym tym roku PKB urośnie o ponad 3 proc. Podobnie uważają ekonomiści PKO BP, którzy podtrzymali całoroczną prognozę wzrostu na poziomie 3,3 proc.
Czytaj też: Stopy procentowe. Co teraz? "Rewelacyjne warunki". Odliczanie do decyzji RPP
Źródło:GUS, ekonomiści Pekao SA na X, ekonomiści ING na X, ekonomistów komentarz PKO BP