- Myślimy o zimie, o wyjazdach na narty - przyznał w Radiu Zet minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Za cel wskazał stworzenie pociągu do Włoch i do Austrii, który kursowałby w sezonie narciarskim. - To jest trudne, ale ministrowie są od spraw trudnych i będę próbował utworzyć tego typu połączenie - przyznał. Do takiego pomysłu zmotywował go sukces wakacyjnego połączenia kolejowego z Chorwacją. Przypomnijmy, że od 27 czerwca rusza Adriatic Express, który będzie kursował cztery razy w tygodniu między Warszawą a Rijeką.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zdradził, że mimo iż sprzedaż biletów na Adriatic Express ruszyła zaledwie 6 czerwca to "już wszystkie miejsca sypialne są już wykupione. Miejsca siedzące w ponad połowie są wykupione". - Chorwacja cieszy się ogromną popularnością. Na pierwsze wyjazdy nie ma już miejsc - zdradzał. Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP Intercity uspokajał w rozmowie z Next.gazeta.pl, że co prawda "już pierwsze godziny pokazały duże zainteresowanie tym pociągiem, szczególnie miejscami do leżenia", ale "w sprzedaży nadal dostępne są bilety na pociąg Adriatic Express w wybranych terminach, również sierpniowych".
Prezes spółki PKP Intercity Janusz Malinowski mówi, że na razie podróż będzie trwała 18 godzin. Pociąg wyjedzie z Warszawy po 14:00, a następnego dnia rano będzie w Rijece. Większość najtańszych biletów (w cenie 193 złotych) sprzedała się w ciągu trzech godzin. Obecnie ceny są wyższe. Przykładowo za bilet w drugiej klasie 1 lipca trzeba zapłacić 282,32 zł, a 27 czerwca nawet 482,85 zł.
Jak wygląda pociąg do Chorwacji?
W składzie Adriatic Express są wagony z kuszetkami oraz wagon restauracyjny. - Podróżni w pociągu Adriatic Express mają do dyspozycji dwa wagony z przedziałami klasy 2 oraz kuszetkę, czyli wagon z przedziałami, w których znajdują się rozkładane łóżka. Łącznie 172 miejsca - wskazuje Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP. Pasażerowie kuszetki na czas podróży otrzymają od obsługi, w ramach ceny biletu poduszkę, koc i prześcieradła. Pociąg z Warszawy do Rijeki będzie kursował we wtorki, czwartki, piątki i niedziele, a z Rijeki do Warszawy w poniedziałki, środy, piątki i niedziele. Jego trasa wyniesie około 1240 kilometrów. Branża turystyczna liczy, że pociąg przyciągnie również turystów z Chorwacji, Austrii, Słowenii oraz Czech do Polski.
Zaniedbano inne stacje?
Paulina Matysiak zaatakowała w Sejmie premiera Donalda Tuska, że ten mówił o "rewolucji na kolei". - Jakie są fakty i jak wygląda ta rewolucja? Ta rewolucja wygląda tak, że mamy zapowiedziane drugie, kolejne zwolnienia grupowe w PKP Cargo. Mamy Polregio bez nowego taboru. Mamy Intercity, które uruchamia pociągi do Chorwacji, do Włoch i do Austrii. A Pendolino wycofaliście państwo z Jeleni Góry, z Wałbrzycha, z Ciechanowa czy z Włoszczowej - wyliczała posłanka.
Przeczytaj też: Pociąg do Chorwacji? "Nie mówię, że nie pojedzie, ale...". Po cichu ogłoszono coś innego.
Źródła: IAR, Radio Zet, PKP Intercity