Premier Francji brutalnie o prozumieniu ogłoszonym przez Ursulę von der Leyen. "Mroczny dzień"

"Mroczny dzień dla sojuszu wolnych narodów" - tak premier Francji podsumował porozumienie w sprawie ceł ogłoszone wczoraj przez prezydenta Donalda Trumpa i szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Paryż ostro krytykuje postanowienia zawarte w dokumencie.
Ursula von der Leyen i Donald Trump
Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein

Nad Sekwaną rośnie krytyka porozumienia

Zapowiedź wprowadzenia 15-procentowych taryf na europejskie towary oraz zainwestowania przez Europę setek miliardów euro w amerykańską energetykę i przemysł zbrojeniowy wywołały nad Sekwaną falę krytyki. "Mroczny dzień, w którym sojusz wolnych narodów zjednoczonych w obronie swoich wartości i interesów, decyduje się na uległość" - napisał francuski premier François Bayrou w serwisie X. Nie brakuje dosadnych stwierdzeń określających negocjacje jako "fiasko", "kapitulację" czy "dzień podległości". 

Negocjacje niekorzystne dla francuskiego przemysłu

Krytycznie całą sprawę oceniają też inni francuscy politycy. - Myślę, że zdecydowana i twardsza konfrontacja ze Stanami Zjednoczonymi byłaby dla nas korzystniejsza - powiedział minister ds. handlu zagranicznego Laurent Saint-Martin. Z kolei zdaniem ministra przemysłu i energetyki Marca Ferracciego Unia powinna iść w kierunku większego zrównoważenia i zagwarantowania większych opłat ze strony amerykańskich firm za eksport usług cyfrowych do Europy. Według francuskich polityków najbardziej na obecnej umowie ucierpią tamtejszy przemysł zbrojeniowy oraz branża energetyczna.

Zobacz wideo Poszukiwania imigrantów agenci prowadzą tam, gdzie budują oni gospodarkę USA

Rozmowy z Donaldem Trumpem

Rozmowy pomiędzy prezydentem USA Donaldem Trumpem a szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen doprowadziły do zawarcia porozumienia, które ma zagwarantować stabilność przedsiębiorcom po obydwu stronach Atlantyku. - Stawka generalna to 15 procent. Do tego inwestycje, które pójdą na zakupy w Stanach Zjednoczonych. W gruncie rzeczy europejski rynek, liczący 140 milionów ludzi, jest otwarty. To dobra umowa - powiedziała przewodnicząca KE. Umowę chwalił również Donald Trump, który wyliczał, że w jej ramach UE ma kupić energię o wartości 750 mld dolarów, a także zainwestować w USA dodatkowe 600 mld dolarów. Jak wspomniał, unijne kraje zakupią też "ogromną ilość sprzętu wojskowego".

Amerykańskie media zadowolone

Zadowolenia nie kryją też amerykańskie media, które podkreślają, że porozumienie zakończy wiele miesięcy niepewności związanych z handlem z Unią, a więc największym partnerem handlowym USA (całkowity import towarów z Unii przekroczył 553 miliardy dolarów w 2022 roku). Mimo porozumienia niezmienione zostaną jednak amerykańskie cła na stal (50 proc.), a kolejne (nawet 200 proc.) mogą dotyczyć produktów farmaceutycznych. W poniedziałek 28 lipca planowane jest również spotkanie Donalda Trumpa z politykami brytyjskimi, w tym z premierem Keirem Starmerem.

Czytaj też:Prezydent Trump: Jest porozumienie z Unią Europejską ws. ceł

Źródło: IAR

Więcej o: