Właściciel Volvo stracił cierpliwość do Izery. Nowe informacje ws. potężnej inwestycji w Polsce

Geely nie ma zamiaru dalej brać udziału w projekcie znanym do niedawna jako Izera. Polska spółka odpowiedzialna za projekt podpisała już wstępną umową z alternatywą dla chińskiej firmy. W grze jest też jednak drugi kandydat, nazywany "chińskim Muskiem".
marka Izera (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Chińska spółka Geely, właściciel takich marek jak Volvo czy Lotus, latami czekała na uzyskanie pieniędzy na budowę fabryki Izery ze strony polskiej. Business Insider ustalił jednak, że ten okres był zbyt długi dla nowego zarządu spółki. Nowe kierownictwo nie miało zamiaru dłużej czekać i przestało wierzyć, że współpraca z Polską pozwoli na ekspansję na europejskim rynku. Co prawda zgodnie z kulturą korporacyjną Geely formalnie nie odeszło od stołu, ale "negocjacje utknęły w martwym punkcie i najprawdopodobniej dalej już nie ruszą" - czytamy. 

Co dalej?

Geely w maju postanowiło wejść na polski rynek bez względu na Izerę. Z kolei odpowiedzialne za projekt po naszej stronie Electromobility Poland zdążyło już znaleźć dwóch nowych potencjalnych partnerów, również z Chin. Najbliżej współpracy jest spółka Chery i - jak wynika z informacji BI - doszło już nawet do podpisania porozumienia o współpracy. To trzeci pod względem ogólnej sprzedaży samochodów chiński producent, choć jeśli chodzi o elektryki, potęgą nie jest. Według rankingu EV Volume, w 2024 r. był dziewiątym producentem elektryków w Chinach. 

EMP może liczyć na zmianę profilu i przestawienie się na samochody elektryczne, o czym zresztą mówił prezes Charlie Zhang. Przedstawiciele polskiej spółki mówili też, że pierwsze samochodu z hubu w Jaworznie mogą mieć napęd hybrydowy. Problemem może być jednak obecność Chery na rosyjskim rynku. Po pełnoskalowej inwazji firma nie tylko się nie wycofała, a wręcz zwiększyła tam swoje udziały i w 2024 według Reutersa odpowiadała nawet za 20 proc. sprzedaży osobówek w Rosji. Niemniej spółka ogłosiła już, że do 2027 roku się stamtąd wycofa.

Drugi potencjalny partner to natomiast Li Auto. Spółka została założona przez multimiliardera Li Xianga nazywanego "chińskim Muskiem". 

Izera zostanie zastąpiona, ale wciąż nie ma pieniędzy

W grudniu ubiegłego roku rząd ogłosił koniec marki Izera, w zamian ma powstać klaster elektromobilności, którego zadaniem będzie zbudowanie i rozwój (wspólnie z partnerem) marek pojazdów elektrycznych dedykowanych na rynek europejski. W kwietniu odpowiedzialne za Izerę Electromobility Poland potwierdziło, że projekt "ugrzązł na mieliźnie", a zamiast tego w Jaworznie powstanie hub produkcyjno-rozwojowy, którego celem będzie stworzenie wspomnianej nowej marki elektryków. Rząd miał z KPO dołożyć na to 4,5 mld zł. 

Przetarg na budowę hubu w Jaworznie miał zostać rozstrzygnięty do końca roku zgodnie z kamieniem milowym KPO. Ale całość najpewniej się przeciągnie do 2026 roku przez zator w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - ustalił Business Insider Polska. "Rząd chce z Brukselą wynegocjować więcej czasu na realizację inwestycji, ale kolejne opóźnienie stawia pod ścianą projekt, który właśnie szykuje się do zmiany partnera technologicznego. Geely straciło bowiem zapał do dalszej współpracy" - czytamy na portalu. 

Więcej o: