"Istanbul Bridge", (singapurski armator Sea Legend), wyruszył w trasę 23 września z portu Ningbo-Zhoushan z transportem do Europy. Przepłynął trasą tzw. Arktycznego Jedwabnego Szlaku. Jak podaje portal gdansk.pl, "Istanbul Bridge" dotarł 13 października do brytyjskiego portu Felixstowe - podróż zajęła więc dokładnie 20 dni. Potem na trasie kontenerowca znalazł się Rotterdam. W środę statek dotarł do portu w Hamburgu, teraz przybył do Polski.
Na redzie gdańskiego portu kontenerowiec stanął w sobotę około godz. 21, a o 6 rano w niedzielę zacumował przy nabrzeżu Baltic Hub. Do Europy przywiózł m.in. towary branży e-commerce i moduły magazynowania energii. Kontenerowce z towarami z Chin płyną do Europy 40 lub więcej dni przez Kanał Sueski i przynajmniej 50 dni trasą wokół Przylądka Dobrej Nadziei, czyli wokół Afryki. Tymczasem, jak podkreśla portal Gospodarka Morska, droga północna, biegnąca wzdłuż wybrzeży Rosji i Skandynawii, skraca ten czas niemal o połowę - do ok. 20 dni.
Powodzenie rejsu arktycznym szlakiem ma być zapowiedzią regularnych połączeń handlowych od 2026 roku. - Skrócenie czasu podróży między Azją a Europą oznacza realną przewagę w obsłudze ładunków wymagających sprawnej dystrybucji, jak elektronika czy odzież - mówił niedawno, cytowany w komunikacie, Dominik Landa, dyrektor strategii i rozwoju Portu Gdańsk. Z Polski kontenerowiec "Istanbul Bridge" wyruszy na Morze Śródziemne.
Armator Sea Legend chciałby regularnych, ale sezonowych połączeń przez Arktykę, w okresie maj - październik Jak pisaliśmy na początku września, współpracę z armatorem Sea Legend przy tym połączeniu nawiązała m.in. polska firma logistyczna ATC Cargo - jest notowana na giełdzie w Warszawie na rynku NewConnect. W ramach tej współpracy ATC Cargo ma być przedstawicielem Sea Legend (SLG) w Polsce oraz "promować przedsięwzięcia planowane przez SLG na lokalnym rynku, a także wspierać ustalone z SLG, wybrane, działania operacyjne". Więcej na temat pionierskiego rejsu pisaliśmy w poniższym artykule:
Zobacz także: Rośnie napięcie na linii Waszyngton-Pekin. Więcej w tekście pt. "Chiny wściekłe na USA. Robi się nerwowo. 'Celowo wywołują panikę'".
Źródła:Next.gazeta.pl, gdansk.pl, Gospodarka Morska