Gotówka wraca do łask. Wrzesień przyniósł zaskakujące wyniki

W danych o podaży pieniądza za ostatnie kilka miesięcy pojawiła się interesująca anomalia. Nastąpił znaczny wzrost wypłaty gotówki, co z reguły zdarza się w sytuacjach kryzysowych.
wypłata gotówki (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Wyborcza.pl

Wzrost wypłat gotówki

Okresowe dane o podaży pieniądza publikowane przez Narodowy Bank Polski przyniosły we wrześniu znaczny wzrost podaży gotówki. Taki trend obserwuje się już od kilku miesięcy. We wrześniu dynamika gotówki w obiegu zwiększyła się do 13,6 proc. rok do roku, w sierpniu było to 11,9 proc. Tak wysokiego tempa nie było od kwietnia 2022 roku, a więc okresu tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji w Ukrainie.

We wrześniu w obiegu pojawiło się 11,9 mld zł gotówki więcej w obiegu. To sporo, biorąc pod uwagę średni miesięczny wzrost 3,3 mld zł w ciągu ostatnich dwóch lat. W tym roku podobne liczby były już w kwietniu, kiedy wartość bezwzględna osiągnęła 10,2 mld zł. To dużo, choć mniej niż w dwóch poprzednich newralgicznych momentach związanych z pandemią i wojną. W marcu i kwietniu 2020 roku wypłacono odpowiednio 26,3 mld zł i 20,2 mld zł. W lutym i marcu 2022 r. było to 15,7 mld zł i 18,3 mld zł.

Zobacz wideo

Miernik niepokojów i wskaźnik zaufania

Wypłaty gotówki można też traktować jako wskaźnik nie tylko poczucia bezpieczeństwa, ale też zaufania do systemu bankowego. Chęć trzymania pieniędzy fizycznie, a nie na koncie, może oznaczać większy niepokój społeczny, potrzebę kontroli środków i nieufność do instytucji finansowych.

Transakcje odbywające się poza oficjalnym obiegiem mogą także wskazywać na szarą strefę. Większy jej udział to większy obrót gotówką, co widać po krajach, które mają z tym zjawiskiem problem. Powinno to wzbudzić obawy szczególnie w państwach z dobrze rozwiniętym systemem płatności bezgotówkowych.

Ogólna podaż pieniądza M3

Istotnym czynnikiem jest tu ogólna podaż pieniądza M3, która obejmuje gotówkę w obiegu, depozyty do dwóch lat, a także operacje z przyrzeczeniem odkupu i dłużne papiery wartościowe z terminem do dwóch lat. Według danych NBP udział gotówki w podaży pieniądza M3 wzrósł we wrześniu do poziomu 16,7 proc. (przez ostatnie dwa lata było to ok. 16 proc.). Dla porównania: w momencie rosyjskiej agresji było to 18,7 proc., a wiosną 2020 r. 16,3 proc.

- Tempo wzrostu gotówki w obiegu nieprzerwanie przyspiesza od momentu osiągnięcia lokalnego minimum w marcu 2023 r. Od przełomu 2023 r. i 2024 r. obserwowany jest również niewielki wzrost udziału gotówki w szerszych agregatach pieniężnych - M1 (gotówka w obiegu i lokaty na żądanie) oraz M3 (M1 oraz depozyty i zobowiązania terminowe). Oznacza to, że zwiększony popyt na gotówkę w ostatnich latach nie jest jednorazowym zjawiskiem, lecz utrwalonym trendem - wyjaśnił Kamil Pastor, ekonomista PKO BP.

Nie dzieje się nic nadzwyczajnego?

Jak twierdzą specjaliści, w porównaniu do wieloletnich trendów podaży pieniądza w Polsce obecna sytuacja nie jest niczym niezwykłym. Podobne okresy wzrostu już obserwowano i podaż wracała później do normalnych wartości. Badanie NBP pokazuje natomiast wzrost znaczenia większych nominałów (200 i 500 zł) i dłuższy okres rotacji gotówki. Spada też zapotrzebowanie na gotówkę w celach transakcyjnych. 

- W 2024 banknot wracał przeciętnie do NBP po 675 dniach wobec 605 dni w 2023. Wskazuje to na rosnącą funkcję tezauryzacyjną gotówki (przechowywania - red.), zwłaszcza w przypadku wysokich nominałów - ocenił Kamil Pastor.

Czytaj też:Co dalej z gotówką? Dokument na biurku Karola Nawrockiego. "To wykluczenie"

Źródło:Business Insider

Więcej o: