Ryanair wprowadza nowy obowiązek. Karta pokładowa tylko w jednej formie

Największa tania linia w Europie od dziś - 12 listopada - wymaga od pasażerów (co do zasady) cyfrowych kart pokładowych. Co to oznacza?
Ryanair
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Część podróżnych - z przyzwyczajenia, wieku (starsze osoby) albo dla bezpieczeństwa (telefon może się na przykład rozładować) - drukuje karty pokładowe, odprawiając się samodzielnie przez internet. I z takie karty pokazuje potem obsłudze do sprawdzenia przed wejściem na pokład samolotu. Ryanair to zmienia. 

Ryanair z nowym wymogiem

Od 12 listopada korzystający z usług tego przewoźnika mają nowy obowiązek: karty pokładowe będą akceptowane wyłącznie w formie cyfrowej. To ważne o tyle, że nie chodzi po prostu o pozbycie się papieru - część z podróżnych przecież już wcześniej zapisywała sobie pobraną kartę pokładową w smartfonie albo otwierała dokument z e-maila. Teraz to także nie będzie możliwe, bo biletu podczas odprawy online nie będzie można po prostu pobrać (ale będzie on tam). Potrzebna będzie dedykowana aplikacja Ryanaira i to w niej będzie trzeba okazywać bilet. 

Zobacz wideo

"Przed przybyciem na lotnisko odpraw się przez internet na stronie Ryanair.com lub w aplikacji Ryanair. Po dokonaniu odprawy cyfrowa karta pokładowa pojawi się automatycznie w aplikacji Ryanair" - podkreśla przewoźnik na swojej stronie internetowej. 

Cyfrowe wykluczenie? Przewoźnik się zabezpieczył

To sprawia, że nie można określić tych nowych zasad jako przykład wykluczenia cyfrowego. Linie lotnicze dla uspokojenia pasażerów zapewniają, że w razie, kiedy pojawi się problem ze smartfonem (na przykład go zgubimy) przed kontrolą bezpieczeństwa, w punkcie obsługi klienta na lotnisku będzie można otrzymać nową kartę pokładową (już papierową) bez dodatkowych opłat. Gdy telefon zawiedzie już po przejściu pasażera przez bramki bezpieczeństwa, pracownicy linii mają weryfikować tożsamość podróżnego na liście pasażerów. Także jeśli ktoś smartfona po prostu nie posiada w ogóle, ale odprawi się przez internet w odpowiednim czasie, bezpłatnie dostanie wydrukowaną kartę pokładową na lotnisku. 

W teorii obowiązku instalowania aplikacji Ryanaira nie ma, odprawić można się po prostu na stronie przewoźnika (lub ktoś może to zrobić za nas). W praktyce działa to tak, że jednak lepiej tę aplikację mieć. Bo jeśli na przykład na lotnisku pojawi się problem z Wi-Fi albo nie będziemy mieć danych mobilnych, karta w aplikacji będzie dostępna także w trybie offline. 

Kolejny obowiązek

Jak sam Ryanair tłumaczy tę zmianę? "Cyfrowa karta pokładowa obniża koszty lotniskowe i ceny biletów dla wszystkich pasażerów Ryanair. Zapewnia ona klientom lepszą obsługę (w tym informacje o locie) w dniu podróży. Usprawnia obsługę klienta i zmianę rezerwacji w przypadku zakłóceń lotów. Korzyści dla środowiska (o 300 ton mniej papieru rocznie)" - czytamy na stronie przewoźnika. "Ponad 80 proc. pasażerów korzysta już z cyfrowych kart pokładowych, więc zmiana ta nie będzie miała na nich wpływu. Przypominamy jednak tej niewielkiej liczbie pasażerów, którzy nadal drukują karty pokładowe, aby przed przejściem na w pełni cyfrowe karty pokładowe od środy 12 listopada pobrali aplikację myRyanair" - mówi, cytowany w komunikacie prasowym, Dara Brady, Chief Marketing Officer w Ryanair.

Tanie linie lotnicze już ponad dekadę temu (w 2009 roku) wprowadziły obowiązek odprawy online (zamiast tej na lotnisku) minimum dwie godziny przed lotem. Każdy, kto tego nie zrobi, wprawdzie może jeszcze odprawić się w tradycyjny sposób na lotnisku, jednak wiąże się to z relatywnie wysoką (w porównaniu do ceny biletu) opłatą - 55 euro

Więcej o: