"Blue collars" znajdują pracę szybciej. A co z zatrudnieniem "za biurkiem"?

Maria Mazurek
Pewne kwestie wydają się oczywiste, jak to, że dłużej trzeba szukać zatrudnienia w małym mieście niż w metropolii. Ale w nowym raporcie jest też kilka innych, ciekawych spostrzeżeń.
Rynek pracy w Polsce
Fot.Michał Walczak / Agencja Wyborcza.pl

Najpierw zobaczmy, jak to wygląda ogółem w skali kraju. Blisko połowa badanych przez Pracuj.pl osób - 47 procent - która zmieniła pracę w ostatnich dwóch latach, nowe zatrudnienie znalazła w ciągu nie więcej niż dwóch miesięcy. Przy czym blisko jednej piątej - 17 procentom - zajęło to nawet mniej niż miesiąc. 41 procent ankietowanych osób potrzebowało do znalezienia nowej pracy od trzech miesięcy do roku, a 12 procent ponad rok. 

Jak długo szukamy nowej pracy?

Tyle średnia ogólna, bo jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i "to zależy". Zależy na przykład od zawodu i to dlatego jest według mnie najciekawszy wątek raportu. Jak się okazuje, wygląda na to, że tzw. blue collars, czyli "niebieskie kołnierzyki" - pracownicy fizyczni, znacznie szybciej znajdują pracę niż pozostałe grupy. Jedna piąta takich osób znalazła pracę w czasie krótszym niż miesiąc, a 51 procent w nie dłużej niż dwa miesiące.

Zobacz wideo Warunkowanie wsparcia dla dzieci pracą rodziców to absurd

Praca fizyczna coraz częściej staje się atrakcyjną opcją dla potencjalnych zatrudnionych - także finansową. A popyt na takich pracowników rośnie. W pierwszym półroczu 2025 r. pracownicy fizyczni byli drugą po sprzedawcach najczęściej poszukiwaną przez pracodawców grupą. W serwisie Pracuj.pl w tym okresie opublikowano 66 tysięcy ofert skierowanych do takich pracowników - to blisko 17 proc. wszystkich ofert, nieco większy odsetek niż rok temu

- Może to być potwierdzeniem wysokiego, stabilnie rosnącego zapotrzebowania na pracowników fizycznych. Jak pokazują badania Pracuj.pl, dla coraz większej grupy kandydatów jest to też świadomy wybór zawodowy, a nie jedynie plan B - mówił mi latem tego roku Rafał Nachyna, dyrektor operacyjny i członek zarządu Grupy Pracuj.

Tzw. white collars - "białe kołnierzyki", czyli pracownicy biurowi, znacznie częściej szukają nowego zatrudnienia w okresie od trzech do sześciu miesięcy. Wpływ na tę różnicę może mieć między innymi charakter rekrutacji - w drugim z omawianych przypadków bywa ona wieloetapowa, wymaga sprawdzania kompetencji, a pracownicy biurowi miewają długie okresy wypowiedzenia. Po przeciwnym biegunie pracowników fizycznych znajdują się tzw. pink collars, "różowe kołnierzyki", czyli zatrudnieni w usługach, którym szukanie nowej pracy zajmuje relatywnie najwięcej czasu. 

Młodym łatwiej, najstarszym najtrudniej

Z tych nieco bardziej oczywistych wniosków z raportu Pracuj.pl można wymienić różnicę między wsią a dużym miastem. W miastach powyżej pół miliona mieszkańców ponad połowa badanych znajdowała pracę w dwa miesiące lub szybciej, w tym aż 21 procent zajęło to krócej niż miesiąc. Nieco ponad jedna trzecia zaś poświęciła na to między trzy a 12 miesięcy. W średnich miastach od 100 tysięcy mieszkańców (do 499 tysięcy) wprawdzie także ponad połowa szukających znalazła pracę w czasie maksymalnie dwóch miesięcy, jednak był tam też większy odsetek tych, którym zajęło to od trzech do sześciu miesięcy. 

Od tych danych wyraźnie odstają miasta najmniejsze i wsie. Tam odsetek osób, które potrzebowały od trzech miesięcy do roku na znalezienie nowej pracy, był najwyższy (45 proc.). "Tam, gdzie rynek lokalny jest ograniczony, a liczba ofert niewielka, znaczenie zyskuje mobilność - fizyczna i cyfrowa. Możliwość pracy zdalnej dla wielu osób stała się jedyną realną szansą na zmianę zawodową, choć nadal nie niweluje w pełni różnic między miastem a wsią" - czytamy w raporcie Pracuj.pl. 

Jak długo szukamy nowej pracy?
Jak długo szukamy nowej pracy?Źródło: Pracuj.pl

Jest jeszcze kwestia wieku. Najszybciej nową pracę znajdują najmłodsi - osoby w wieku 18-24 lata. Podobnie wygląda to w przypadku kolejnej grupy, czyli pracowników mających 25-44 lata. Punktem zwrotnym jest 45. rok życia, bo wśród takich osób spada odsetek znajdujących nową pracę w najkrótszym czasie, za to rośnie tych, którzy potrzebują na to trzy miesiące i dłużej. Zdecydowanie najtrudniej jest najstarszym, po 55. roku życia. 

Czas poszukiwań zależy nie tylko od umiejętności czy determinacji, lecz także od miejsca, z którego się startuje. Na tempo znalezienia nowego miejsca pracy wpływa wiele czynników, w tym wiek kandydata, rozmiar miejscowości, w której mieszka, a także branża, w której szuka zatrudnienia: czy jest to sektor biurowy czy może praca fizyczna. To trochę tak, jakby w Polsce istniało dziś kilka prędkości rynku pracy i każdy powinien znaleźć własną

- komentuje Alina Michałek, HR Business Partner w Pracuj.pl.

Omawiane tu dane pochodzą z badania opinii przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia w lipcu 2025 roku wśród 2029 Polaków w wieku 18 - 65 lat w narzędziu Epanel.pl.

Maria Mazurek
Więcej o: