Państwowa Inspekcja Pracy i Straż Graniczna otrzymały szersze uprawnienia kontrolne, w tym możliwość nakładania kar, mandatów i kierowania wniosków o ukaranie do sądu. W ograniczaniu nielegalnego zatrudnienia mają też pomóc nowe zasady dla agencji pracy. Chodzi m.in. o dwuletni okres karencji dotyczący świadczenia usług na rzecz zatrudniania cudzoziemców.
Jeśli PIP i Straż Graniczna stwierdzą, że doszło do naruszenia przepisów, mogą nakładać grzywny w drodze mandatu karnego o znacznie wyższej wartości niż do tej pory (do 50 tys. zł za nielegalne zatrudnienie). PIP może też ukarać kwotą od 3 tys. zł lub od 6 tys. zł za każdą osobę skierowaną do pracy wbrew regulacjom zakazującym pozornego outsourcingu. Inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy są również uprawnieni do niezapowiedzianych kontroli (nawet w środku nocy), aby sprawdzić, czy cudzoziemcy wykonują pracę na podstawie ważnych i właściwych tytułów prawnych, tj. zezwolenia na pracę i oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy. Ustawodawca wprowadził 2-letnią karencję, co oznacza, że agencja pracy tymczasowej może świadczyć usługi na rzecz cudzoziemców wymagających zezwolenia dopiero po dwóch latach działalności na rzecz obywateli polskich lub UE.
LeasingTeam Group tłumaczy, że już sama umowa outsourcingowa może prowadzić do poważnych konsekwencji, jeśli firma stosuje ją w sposób niewłaściwy. Wskazano, że prawnie niedopuszczalna jest sytuacja, w której pracownicy formalnie zatrudnieni przez agencję pracy wykonują obowiązki pod bezpośrednim nadzorem klienta niebędącego pracodawcą użytkownikiem. "Może to skutkować uznaniem ich za pracowników klienta, ewentualnie PIP lub sąd mogą orzec, że jest to ukryta praca tymczasowa. W efekcie klient jako pracodawca-użytkownik może zostać zobowiązany do przejęcia pełnych obowiązków prawnych i finansowych wobec tych osób, m.in. wynikających z zasady równego traktowania oraz przepisów dotyczących pracowników tymczasowych" - czytamy w komunikacie, który otrzymała Gazeta.pl.
Innym ryzykownym scenariuszem może być sytuacja, w której firma formalnie zleca zadania na zewnątrz, ale przekazanie ich nie jest faktyczne, np. pracownicy nadal podlegają tym samym przełożonym i wykonują pracę w niezmienionym modelu organizacyjnym. Sąd może uznać taką operację za pozorne przejście zakładu pracy. Może to skutkować odpowiedzialnością prawną pracodawcy, w tym m.in. nałożeniem sankcji finansowych.
PIP sprawdza umowy głównie pod kątem zgodności z prawem pracy, co naturalnie krzyżuje się z obszarem prawa do wykonywania pracy legalnie na terytorium RP. Aby tę legalność zatrudnienia ustalić, kontrolerzy PIP mają prawo wejść do zakładu, rozmawiać z ludźmi oraz sprawdzić, jak praca jest faktycznie wykonywana. To jest ten etap, w którym ewentualne nieprawidłowości prawdopodobnie zostaną ujawnione. W tym kontekście bardzo ważna jest kwestia rozpoznawalności pracodawcy, żeby cudzoziemcy wiedzieli, dla kogo pracują – dla agencji, nie dla klienta
- skomentowała Anna Wiluś-Antoniuk, radczyni prawna, dyrektorka działu prawnego LeasingTeam Group.
Jak można sprawdzić, czy agencja pracy zatrudnia legalnie? Należy odszukać, czy dany podmiot widnieje w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia (KRAZ) i ma odpowiednie uprawnienia. Wystarczy wpisać nazwę agencji, jej NIP lub inne dane w wyszukiwarce, aby uzyskać informacje dotyczące rodzaju świadczonych usług.