Już wczesnym popołudniem pojawiły się pierwsze doniesienia o problemach technicznych. Dane zamieszczone na stronie downdetector.pl wskazywały, że systemy informatyczne banku przestały działać około godziny 15.30. Klienci nie mogli zalogować do bankowości internetowej, całkowicie przestała też funkcjonować aplikacja mobilna IKO. W sklepach odrzucane były płatności realizowane kartami płatniczymi wydanymi przez PKO BP. Nieprawidłowo działa także infolinia.
Sprawę na bieżąco monitorował serwis downdetector.pl Tuż przed godz. 16 było już ponad 3700 zgłoszeń od klientów. 43 proc. zgłoszeń dotyczy bankowości mobilnej, 39 proc. aplikacji, a 18 proc. problemów z logowaniem. Serwis raportuje zdarzenia, gdy liczba zgłoszeń o problemie jest dużo większa niż zwykła ilość zgłoszeń dla danej pory dnia.
O sytuacji bank poinformował we wpisie na X. "Występują utrudnienia w korzystaniu z serwisów iPKO, iPKO biznes i Inteligo oraz aplikacji IKO. Karty działają bez problemu. Pracujemy nad jak najszybszym przywróceniem pełnej funkcjonalności. Przepraszamy za niedogodności" - można było przeczytać we wpisie PKO BP. "Tak średnio te karty działają" - pisał z kolei jeden z komentujących.
Fala negatywnych komentarzy pojawiła się pod wyjaśniającym sytuację postem na facebookowym profilu banku (tej samej treści co na X).
W czwartek przed godziną 19.00 wszystkie systemy wróciły do normalnego funkcjonowania. "Przepraszamy za kłopoty z korzystaniem z serwisów i aplikacji PKO Banku Polskiego" - poinformowała w komunikacie przesłanym Next.gazeta.pl Katarzyna Ewert-Gandzel z PKO BP. Nie ujawniono, co było przyczyną tak rozległej awarii.
Czytaj też: Ogromna kara dla polskiego banku. UOKiK kwestionuje umowy kredytowe. Sprawdź, czy cię to dotyczy