Właściciele nieruchomości często zakładają, że skoro drzewo rośnie na ich posesji, mogą je usunąć bez większych formalności. Tymczasem ustawa o ochronie przyrody precyzyjnie określa, kiedy możliwa jest legalna wycinka drzew, jakie obowiązują limity obwodu pnia oraz jakie dokumenty trzeba złożyć w urzędzie. Znaczenie ma zarówno termin prac, jak i parametry drzewa oraz cel wycinki.
Od 1 marca do 15 października trwa okres lęgowy ptaków, co nie oznacza automatycznego ustawowego zakazu wycinki, ale wiąże się z ochroną siedlisk i gniazd gatunków chronionych. Jeżeli usunięcie drzewa mogłoby naruszyć przepisy o ochronie gatunkowej, konieczne jest uzyskanie zgody regionalnego dyrektora ochrony środowiska. W przeciwnym razie grozi kara za nielegalną ingerencję w środowisko. W praktyce przed rozpoczęciem prac w tym okresie należy upewnić się, czy na drzewie nie znajdują się chronione gatunki, ponieważ to właściciel odpowiada za skutki naruszenia przepisów.
Obowiązek dotyczy osób fizycznych usuwających drzewo na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą. To obwód pnia mierzony na wysokości 5 cm od ziemi rozstrzyga, czy wystarczy zgłoszenie, czy wymagane jest formalne pozwolenie na wycinkę drzewa. Progi wynoszą 80 cm dla topoli, wierzb oraz klonu jesionolistnego i srebrzystego, 65 cm dla kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego oraz 50 cm dla pozostałych gatunków. Przekroczenie tych wartości oznacza obowiązek uzyskania decyzji administracyjnej przed rozpoczęciem prac.
Jeżeli drzewo mieści się w ustawowych limitach, właściciel składa zgłoszenie do urzędu gminy, podając dane nieruchomości i parametry drzewa, a często także dołączając zdjęcia. Urząd ma 21 dni na przeprowadzenie oględzin oraz 14 dni na wniesienie sprzeciwu, a dopiero brak sprzeciwu umożliwia legalne usunięcie drzewa. Zgoda wynikająca z milczenia organu wygasa po 6 miesiącach, dlatego przekroczenie tego terminu lub złożenie niekompletnego wniosku jest jednym z najczęstszych błędów prowadzących do konieczności ponownego wszczęcia procedury.
Równolegle rząd zapowiedział zmiany deregulacyjne dotyczące procedury zgłoszeniowej. Projekt przewiduje wprowadzenie maksymalnie 60 dni na przeprowadzenie oględzin i ewentualne wniesienie sprzeciwu, po których właściciel mógłby skorzystać z tzw. milczącej zgody. Na etapie prac legislacyjnych rozwiązanie to budzi kontrowersje w środowiskach zajmujących się ochroną przyrody, ponieważ skrócenie lub usztywnienie terminów może wpłynąć na tempo wycinek.
Bez zezwolenia można usunąć skupiska krzewów o powierzchni do 25 m kw., większość drzew owocowych oraz drzewa przywracające grunt do użytkowania rolniczego, o ile nie znajdują się na terenach objętych szczególną ochroną. Warunkiem jest brak związku wycinki z działalnością gospodarczą oraz niewprowadzanie pozyskanego drewna do sprzedaży. W przypadku drzewa złamanego lub wywróconego przez wichurę konieczne jest zgłoszenie tego faktu do gminy, która potwierdza jego stan, natomiast w sytuacji bezpośredniego zagrożenia interweniują służby.