Unia Europejska oferuje Polsce pożyczkę 44 mld euro w ramach programu Safe. Ustawa w tej sprawie czeka już na podpis prezydenta. Karol Nawrocki nie jest jednak przekonany do zadłużania się w Unii i w zamian zaproponował rzekomo bezkosztowy Program Safe 0 proc. Ma polegać na przekierowaniu części zysków NBP do Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych (PFIO), skąd "środki te mogą być natychmiast przeznaczane na finansowanie wieloletnich przedsięwzięć inwestycyjnych, z pominięciem ograniczeń wynikających z rocznego planowania budżetu", czytamy w uzasadnieniu do ustawy. Dysponentem Funduszu miałby być Minister Obrony Narodowej. Miałoby to odzwierciedlać "konstytucyjnie i ustawowo przypisaną temu organowi odpowiedzialność za realizację polityki obronnej oraz modernizację Sił Zbrojnych Rp" - czytamy dalej.
"Zgodnie z koncepcją zaprezentowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego w dniu 4 marca 2026 r., wypracowany przez NBP zysk, wynikający z rosnącej wyceny rynkowej polskich rezerw złota i walut, ma zostać skierowany bezpośrednio na finansowanie celów obronnych za pośrednictwem nowo utworzonego Funduszu" - piszą autorzy ustawy.
Źródła finansowania Funduszu mają obejmować ponadto:
"Projekt przewiduje także utworzenie Funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego, jako instytucji posiadającej doświadczenie w obsłudze funduszy tworzonych na podstawie odrębnych ustaw oraz w prowadzeniu operacji finansowych i emisyjnych. Umiejscowienie Funduszu w BGK zapewnia operacyjną zdolność do realizacji zadań: gromadzenia środków, prowadzenia rachunkowości, obsługi emisji instrumentów dłużnych i zarządzania płynnością" - dodano.
W uzasadnieniu do ustawy stwierdza się również, że SAFE 0 proc. opiera się na trzech filarach (choć wymienione są tylko dwa punkty), które "odróżniają je od tradycyjnych metod finansowania deficytu":
- Zaprezentowałem możliwe do realizacji oraz zgodne z prawem konkretne działania NBP i zgłosiłem pełną gotowość do ich podjęcia, co spotkało się z akceptacją Prezydenta - powiedział po wtorkowym spotkaniu Glapiński, cytowany w komunikacie NBP.
Jest to możliwe, gdyż NBP zarobił i zgromadził odpowiednie do tego celu fundusze. Jutro przedstawię szczegóły wszystkim zainteresowanym Polakom
- mówił prezes NBP.
Karol Nawrocki spotkał się we wtorek 10 marca z premierem Donaldem Tuskiem, ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, prezesem NBP Adamem Glapińskim oraz ministrem finansów Andrzejem Domańskim, by przedyskutować propozycję prezydenta we wtorek 10 marca. Później odbyły się dwie konferencje prasowe szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego i doradcy prezydenta Leszka Skiby oraz szefa rządu.
Spytałem pana prezydenta wprost, "czy pan to podpisze?", bo szkoda każdego dnia, każdej godziny. Pan prezydent powiedział, że ma jeszcze dużo czasu - 10 dni - i że się zastanawia, że to mu się nie podoba i ma propozycję, żeby jednak wysłuchać propozycji pana Adama Glapińskiego. Ta propozycja w największym skrócie to jest "SAFE zero złotych". W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. Mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki niepotrzebnych przepisów - powiedział Tusk. Więcej na ten temat w artykule pod TYM adresem.
- Z uzasadnienia do prezydenckiego projektu "SAFE 0 procent" wynika, że NBP w ciągu kilku lat przekaże do budżetu 180 mld zł z wypracowanego zysku, ale nie ma ani linijki wyliczeń, skąd ten zysk się weźmie, skoro w ostatnich latach skumulowana strata NBP wyniosła 100 mld zł - ocenia propozycję publicysta "Gazety Wyborczej", Witold Gadomski. - Jest za to ostra krytyka programu unijnego SAFE oraz peany na część prezesa NBP Adama Glapińskiego, który rzekomo zarobił dla Polski gigantyczne pieniądze. Czytałem wiele uzasadnień, które są dołączane do każdej ustawy, ale z beletrystyką zamiast twardych wyliczeń jeszcze się nie spotkałem - dodaje. Pełny tekst w poniższym artykule na Wyborcza.biz.
"Żadnych pieniędzy w SAFE 0 nie ma. Zero złotych. Nie ma również żadnych gwarancji zysku z NBP. Jest za to pomysł zadłużenia BGK, powołania specjalnych Rad i Komitetów. Genialne. Prawdziwy SAFE na 44mld euro wciąż czeka na podpis Prezydenta" - stwierdza z kolei w portalu X minister finansów, Andrzej Domański.
Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, zauważył natomiast, że "prezydent Nawrocki nie zawetował ustawy o SAFE. Zaproponował alternatywę wraz z Prezesem NBP, przy wsparciu merytorycznych doradców (Leszeka Skiby i Piotra Nowaka. Trwają analizy. Rządowy SAFE jest lepszy: dla kraju 43,7 mld EUR poduszki bezpieczeństwa. Racja stanu". "Dajmy czas" - dodał.