Dług na kołach. Transport drogowy jest zadłużony jak nigdy. Niepokojące dane KRD

Nie mają na paliwo, ubezpieczenia i raty leasingu. Koszty codziennej działalności wpędzają firmy transportowe w długi, które są rekordowo duże.
Coraz większe zadłużenie w branży TSL. To już 1,66 mld zł
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Jak wyjaśnił Krajowy Rejestr Długów (KRD) w swojej analizie dotyczącej branży transportu, spedycji i logistyki (TSL), sektor boryka się z zatorami płatniczymi i kosztami operacyjnymi. Wprawdzie dłużników nie przybywa, ale dług rośnie. Ma to być "kumulacja wielu problemów", z którymi branża TSL nie potrafi się uporać.

Dług o kilkadziesiąt milionów złotych większy

Dane KRD wskazują, że przeterminowane zobowiązania sektora TSL wynoszą na koniec marca 2026 roku. 1,66 mld złotych. To o 69 mln zł więcej niż przed rokiem. Z tego aż 79 proc. zadłużenia dotyczy przewoźników drogowych. Wśród najczęściej wymienianych problemów są: mniejsza liczba przewozów, rosnące koszty działalności, a także niedobór kadr i rosnące obowiązki regulacyjne. Na wspomnianą sumę 1,66 mld zł złożyły się zobowiązania 31,8 tys. przewoźników.

Zobacz wideo Dorota Olszewska: Mimo nowelizacji prawa o przewozach osób nie będzie bezpieczniej, ale na pewno drożej

W marcu 2026 roku wartość Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) dla branży zmalała o prawie osiem punktów w ciągu zaledwie miesiąca. MIK jest narzędziem służącym do badania nastrojów gospodarczych przedsiębiorstw w Polsce, a te w sektorze TSL są zdecydowanie pesymistyczne. Przedsiębiorcy częściej wskazywali tutaj na spadek sprzedaży i liczby nowych zamówień, a także kłopoty z płynnością finansową.

- Najbardziej niepokojącym zjawiskiem w branży TSL jest jej podatność na zatory płatnicze. Łączne zadłużenie sektora wzrosło rok do roku o ponad 69 mln zł, a średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę zwiększyło się o ponad dwa tys. zł. Liczba dłużników zbytnio się nie zmieniła. Co ważne, aż 79 proc. całej kwoty zaległości przypada na transport drogowy towarów, który jest osią całego rynku - wyjaśnił Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Jak wspomniał specjalista, dług napędzają codzienne koszty - zobowiązania wobec ubezpieczycieli, firm leasingowych i paliwowych. A to oznacza zagrożenie dla bieżącej zdolności do realizacji zleceń. - Do tego dochodzą zjawiska charakterystyczne dla całej branży: wydłużone terminy płatności, brak poduszki finansowej, zbyt późna reakcja na opóźnienia kontrahentów - ocenił Łącki.

Większość zadłużenia w transporcie drogowym

Jak podał KRD, większość zadłużenia dotyczy transportu drogowego towarów. Dług 23,4 tys. podmiotów to aż 1,32 mld zł. Na podium znalazły się też przedsiębiorstwa transportu lądowego pasażerskiego (4,36 tys., 154 mln zł) oraz firmy zajmujące się magazynowaniem i działalnością usługową wspomagającą transport (2,47 tys., 127 mln zł).

Najmocniej zadłużone są przedsiębiorstwa z Mazowsza, które muszą spłacić wierzycielom 338 mln zł. Dalej plasują się firmy ze Śląska (223 mln zł), Wielkopolski (218 mln zł), a na dole listy znajdują się podmioty z Warmii i Mazur (33 mln zł), województwa opolskiego (26,9 mln zł) i świętokrzyskiego (24,7 mln zł). Aż 65 proc. zadłużonych przewoźników to jednoosobowe działalności gospodarcze. Zgromadziły one 929 mln zł długu.

Z kolei jak wynika z badania Rzetelnej Firmy "Problemy i wyzwania firm transportowych w Polsce", 61 proc. podmiotów negatywnie ocenia kondycję całej branży, a 48 proc. nie planuje w 2026 r. żadnych działań rozwojowych.

- Przy rosnących kosztach paliwa, utrzymania floty i presji na stawki przedsiębiorcy koncentrują się przede wszystkim na utrzymaniu płynności i zabezpieczeniu bieżącej działalności. W takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera weryfikacja kontrahentów i budowanie wiarygodności płatniczej, bo to one pomagają ograniczać ryzyko współpracy i lepiej chronić firmę przed kolejnymi zatorami - ocenia Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Rosnące koszty pracownicze kłopotliwe dla firm TSL

Zgodnie z danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) na rosnące koszty pracownicze jako główną barierę w prowadzeniu biznesu wskazuje 79 proc. firm transportowych. Prawie dwie trzecie z nich mają kłopot ze znalezieniem wykwalifikowanych kierowców. Zmniejsza się też liczba przewozów drogowych - w 2025 roku było to spadek o 8 proc. (według szacunków PKO BP).

Z kolei badania Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska pokazują, że ponad 73 proc. firm spodziewa się w najbliższych miesiącach poważnego pogorszenia rentowności wykonywanych przewozów. Powodem jest 40-procentowy wzrost stawek systemu e-Toll i rozszerzenia dróg objętych tymi opłatami o dodatkowe 645 km. Nie bez znaczenia są wahania cen paliw wynikające z konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Największe zobowiązania wobec sektora finansowego

Główne zobowiązania branża TSL ma względem sektora finansowego (banków, firm leasingowych, ubezpieczycieli i funduszy sekurytyzacyjnych). To aż 1,15 mld zł. Dalej plasują się branża paliwowa (256 mln zł) i handlowa (131,3 mln zł), operatorzy telekomunikacyjni (48,8 mln zł) oraz naprawa pojazdów (20,4 mln zł).

Branża jednak również ma swoich dłużników, którzy są winni firmom TSL 215,3 mln zł. Tyle widnieje w KRS, ale wielu przewoźników nie zgłasza swoich dłużników do rejestru w obawie przed pogorszeniem relacji lub szuka innych sposobów na mobilizację kontrahentów do uregulowania płatności. Z powyższej kwoty 66,7 mln zł to wewnętrzne długi branży, a 60,5 mln zł dotyczy przedsiębiorstw handlowych. Mniejsze zaległości do wyegzekwowania są od przemysłu (28,7 mln zł) i budownictwa (17,6 mln zł).

- Dyscyplinowanie nierzetelnych kontrahentów to jeden z powodów, dla których małe firmy transportowe sięgają po faktoring. Niestety nie wszystkie mogą to robić. Oręż z rąk wytrąca im zakaz cesji w umowach z dużymi firmami logistycznymi, który uniemożliwia korzystanie z tego rozwiązania. W praktyce przewoźnik wykonuje usługę, czeka na zapłatę, a jednocześnie ma zamkniętą drogę do narzędzi finansowych, które mają go wspierać - mówi Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.

Jak dodał, powoduje to wpadanie w błędne koło zatorów płatniczych bez szansy na poprawę sytuacji. W 2025 roku (według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej) względem podmiotów z sektora TSL ogłoszono 673 postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne.

Czytaj też:Trans Polonia planuje gigantyczne przejęcie. Chodzi o firmę wartą 2 mld złotych

Więcej o: