Smartfon z Androidem i fizyczną klawiaturą? To może zrobić tylko BlackBerry

Kamil Mizera
Choć BlackBerry oficjalnie przestało produkować własne telefony, to oczywiście nie odpuściło sobie mobilnego rynku. Kanadyjczycy postawili na chińskich producentów i Androida. Ale nie zamierzają zaginąć w zalewie tanich smartfonów.

Jak do tej pory na rynku pojawił się Blackberry DTEK50, czyli przemalowany Alcatel Idol 4. Wielkimi krokami zbliża się również DTEK60, który jest w rzeczywistości upgrade'owaną wersją TCL 950 (Alcatel jest częścią TLC). Oba telefony jednak nie wyróżniają się szczególnie na tle produktów konkurencji.

Zmienić to może trzeci smartfon sygnowany, choć nie produkowany przez Blackberry, nazwany wstępnie Mercury. Niedawno pojawił się on w benchmarkach. Co, prawdopodobnie, znajdziemy pod maską?

Mercury ma mieć procesor Qualcomm Snapdragon 625, 3GB RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Wieść gminna niesie, że ma być wyposażony w tylny aparat 18mpx i przedni 8mpx. Dodatkowo ma mieć baterię o pojemności 3400 mAh. Mielibyśmy do czynienia więc z typową średnią półką w świecie Androidów.

Wygląda jednak na to, że w przeciwieństwie do dwóch poprzednich smartfonów, Mercury może być wyposażony w fizyczną klawiaturę. Wskazywać na to może rzekoma przekątna ekranu wynosząca 4,5 cala, proporcje 3:2 i rozdzielczość 720p. Obecnie niemal nikt nie produkuje tak niewielkich ekranów. Do tego tak pojemna bateria wymaga sporo miejsca. Miejsca, które może dostarczyć właśnie fizyczna klawiatura.

blackberryblackberry zrzut ekranu

 

Powrót do przeszłości

BlackBerry już wcześniej mówiło, że zamierza licencjonować również tę technologię. Wersję o nowym smartfonie z fizyczną klawiaturą wspierać może również niedawno zgłoszony przez Kanadyjczyków patent. Zawiera on system identyfikacji użytkownika z wykorzystaniem wrażliwych na dotyk klawiszy. BlackBerry ma już podobną technologię, którą wykorzystało w modelu Passport. 

Dla Kanadyjczyków smartfon z Androidem i fizyczną klawiaturą nie byłby niczym nowym. Ponad rok temu firma zaprezentowała przecież model Priv, jeden z ostatnich, które sama produkowała. Powrót do tej koncepcji wydaje się dość szalony. W erze coraz większych ekranów produkowanie telefonów z fizyczną klawiaturą to jak popełnianie tego samego błędu licząc na inny rezultat.

Jednak wbrew pozorom to może mieć sens. Nowe telefony BlackBerry mają wprawdzie Androida, ale jest to Android głęboko zmieniony przez Kanadyjczyków. Nie widać tego w warstwie wizualnej, ale BB niemal przepisało ten system by był jak najbezpieczniejszy. Dodatkowo dostosowało kilka swoich hitowych aplikacji, jak chociażby Hub, do Androida. Smartfon z fizyczną klawiaturą i Androidem może być tym, co wyróżni BB od tysięcy podobnych do siebie telefonów. Może też być ukłonem w stronę wiernych marce użytkowników oraz biznesu, który w pewnym momencie opuścił Kanadyjczyków. 

Z chęcią zobaczyłbym BlackBerry Classic z Androidem na pokładzie. 

Więcej o: