Nowy Windows jeszcze w tym roku. To może być rewolucja, którą Microsoft obiecuje od lat

Robert Kędzierski
Dziś trudno sobie wyobrazić komputer, tablet i smartfon działające na jednej, dokładnie tej samej wersji systemu Windows. Rewolucja może wreszcie stać się faktem. Jeszcze w tym roku.

Kiedy Satya Nadella obejmował stery Microsoftu na początku lutego 2014 r. obiecał nam rewolucję. "Jeden Windows" - system, który potrafi kontrolować różne urządzenia, mobilne i stacjonarne.

Microsoft znalazł wreszcie sposób, by osiągnąć ten cel.Tym sposobem ma być Windows 10 wyposażony w nową powłokę - "Composable Shell", inaczej "CSHELL". Zapewni ona łatwą skalowalność tego samego systemu na różnych urządzeniach. Jedna powłoka sama dostosuje się do różnych urządzeń. 

Technologia dogoniła rewolucję

Jak informuje Windows Central, "windowsowa rewolucja" ma nastąpić jeszcze w tym roku. Microsoft nie może jej zanadto przyspieszyć, bo musi poczekać na premierę przełomowego procesora. Niewykluczone, że tym układem będzie Snapdragon 835, który ma być sercem Samsunga Galaxy S8. Microsoft mógłby wykorzystać go w Surface Phone, o ile podoła on wymaganiom stawianym przez nowego Windowsa.

Alternatywnie, urządzenie Microsoftu mogłoby zostać wyposażone w procesor Intela - Core ME w wersji 7Y30. Problem w tym, ze układ ten jest dedykowany laptopom.

Testowa wersja Windows 10 z nową powłokąTestowa wersja Windows 10 z nową powłoką Fot. Microsoft/PocketNow

Szczegóły w maju?

Do tej pory obietnice Microsoftu nie zostały spełnione. Windows 10 na smartfony nie obsługuje tradycyjnych desktopowych aplikacji. Wymaga korzystania z uniwersalnych, aplikacji, co nie zapewnia komfortu i wygody. Nie zapewnia jej też tryb Continuum.

W maju, na konferencji Microsoft Build 2017, powinniśmy dowiedzieć się czy rewolucja Microsoftu rzeczywiście stanie się faktem. Jest szansa, że jeszcze w tym roku będziemy mogli korzystać z nowej klasy urządzeń.

Czy porzucicie swoje ulubione smartfony z Androidem i zastąpicie tradycyjnego PC-ta uniwersalnym urządzeniem od Microsoftu? Prosimy o komentarze. 

 

Więcej o: