Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA budzi tak duże kontrowersje, że niektórzy pracownicy federalni boją się nawet swobodnie rozmawiać w pracy. Niewielka grupa osób zatrudnionych w federalnej agencji ochrony środowiska postanowiła przejść na komunikację szyfrowaną. Obawiając się zwolnienia wybrała aplikację Signal, która umożliwia anonimową wymianę wiadomości, do której nie ma dostępu nikt z zewnątrz.
Czytaj też: Jeden podpis Donalda Trumpa spowodował sprzeciw Google, Apple, Facebooka i Microsoftu.
Co ciekawe aplikację Signal poleca... Edward Snowden, amerykański pracownik NSA, który ujawnił kulisy działań agencji i zbiegł do Rosji.
Według Politico pracownicy innych służb, m.in. Departamentu Pracy, również zaczynają sięgać po alternatywne metody komunikacji. Oprócz używania bezpiecznych aplikacji częściej niż wcześniej spotykają się twarzą w twarz. Chcą w ten sposób omawiać swoje reakcje na ewentualne kroki administracji rządowej, z którymi się nie zgadzają.
Korzystanie z komunikatorów szyfrujących wiadomości jest dobrym sposobem na uniemożliwienie "podsłuchiwania" rozmowy. FBI wielokrotnie przyznawała, że tego typu aplikacje są dla niej problemem. Oprócz aplikacji Signal użytkownicy mogą korzystać z Cryptocata czy Wickra. Lista najlepszych aplikacji do bezpiecznego chatowania znajduje się tu.
Nie daj się śledzić
Inwigilacji boją się nie tylko oponenci Trumpa. Zmiany prawne wprowadzone przez rząd PiS w zeszłym roku znacznie ułatwiają śledzenie korespondencji polskich internautów. Od kilku miesięcy sprawdzanie wykazu odwiedzanych stron nie wymaga zgody sądu. Skutecznym rozwiązaniem dla tych, którzy nie zamierzają łamać prawa, a jedynie chcą zachować przysługującą im anonimowość, może być korzystanie z VPN.