Microsoft pokazał konkurenta dla iPada. Oto Surface GO - tablet z Windowsem za 399 dolarów

Daniel Maikowski
Rynek tabletów jeszcze nie umarł. Z takiego założenia wychodzi Microsoft, który właśnie zaprezentował tablet Surface go z Windowsem 10 na pokładzie. Czy urządzenie nawiążę walkę z iPadem? Szczerze wątpie.

O budżetowym tablecie z Windowsem 10 dowiedzieliśmy się już kilka miesięcy temu, dzięki raportowi Bloomberga. Z kolei kilka dni temu urządzenie zostało zauważone na liście amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności (FCC), co tylko potwierdziło, że jego premiera jest kwestią czasu. Teraz Microsoft odsłonił karty i zaprezentował swój tablet.

Surface Go to 10-calowy tablet (a w zasadzie hybryda, gdyż z łatwością możemy do niego doczepić klawiaturę Type Cover), który waży zaledwie 0,5 kilograma. Jest więc zdecydowanie najlżejszym urządzeniem z rodziny Surface. I oczywiście najtańszym.

Czytaj też: Nowy Surface Pro to najlepsza hybryda na rynku, ale ma kilka wad [TEST]

Specyfikacja

Tablet został wyposażone w procesor Pentium Gold 4415Y (chłodzenie pasywne), 4 GB lub 8 GB pamięci RAM oraz 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej. W niedalekiej przyszłości ma również pojawić się wersja z dyskiem o pojemności 256 gigabajtów.

Podobnie jak w pozostałych urządzeniach z rodziny Surface, GO posiada ekran o proporcjach 3:2, które zdecydowanie ułatwiają pracę wielozadaniową. Wyświetlacz PixelSense dysponuje rozdzielczością 1800x1200 (217 ppi.)

Jeśli chodzi o porty i złącza, to znajdziemy tu dość standardowy (jak na urządzenia Microsoftu) zestaw - wyjście audio 3,5 mm i złącze Surface Connect i USB-C. Nie znajdziemy natomiast slotu kart microSD. Urządzenie dysponuje również przednią kamerką Windows Hello i NFC. LTE ma pojawić się w wersji z 256 GB pamięci.

Czytaj też: iPad Pro i Surface Pro 4? Na którym urządzeniu lepiej się pracuje

Microsoft Surface GOMicrosoft Surface GO fot. Microsoft

Cena i dostępność

Póki co, nie znamy oficjalnych polskich cen urządzenia (poznamy je prawdopodobnie jeszcze dziś). Musimy więc posiłkować się cenami amerykańskimi.

Najtańsza wersja tabletu z 4 GB RAM i 64 GB pamięci eMMC kosztuje 399 dol. Z kolei za najdroższy model z 8 GB RAM i 128 GB pamięci eMMC zapłacimy 549 dol. Wersja z 256 GB pamięci wewnętrznej i modułem LTE nie jest jeszcze znana.

Jeśli poważnie zastanawiacie się nad kupnem tego urządzenia, to musicie wiedzieć, że bez klawiatury Type Cover, która jest sprzedawana oddzielnie, Surface GO mocno straci na swojej użyteczności. Dlatego już na wstępie do tych 399 lub 549 dolarów powinniście doliczyć 99 dol. (lub 129 dol., jeśli zależy wam na klawiaturze pokrytej materiałem Alcantara). Jest jeszcze rysik Surface Pen za 99 dolarów, ale akurat to akcesorium - w mojej opinii - nie jest aż tak niezbędne jak klawiatura.

Przedsprzedaż Surface GO rozpocznie się dziś (10 lipca), a pierwsze urządzenia trafią do klientów na początku sierpnia. Z dostępnością sprzętu nie powinno być problemów.

 

Dla kogo?

Surface Go wydaje się być naturalnym konkurentem dla najtańszej na rynku wersji iPada, która jest obecnie wyceniana na 329 dolarów, jak również dla Chromebooków.

Wszystko wskazuje na to, że Microsoft (podobnie jak Apple) będzie celował w sektor edukacji. Surface Go będzie również z pewnością promowany jako zapasowy sprzęt dla osób, które niespecjalnie lubią pracować na platformach iOS czy ChromeOS.

Warto jednak pamiętać, że jak na "sprzęt zapasowy", Surface GO wcale nie jest tak budżetowy, jak mogłoby się na początku wydawać. Przede wszystkim kupno wersji za 399 dolarów z 4 GB RAM nie ma żadnego sensu. Każdy, kto pracuje na Windows 10, dobrze wie, że 8 GB RAM jest absolutnym minimum. Absolutnym minimum jest też kupno dedykowanej klawiatury za 99 dolarów. To winduje nam cenę najrozsądniejszej wersji urządzeni z 8 GB RAM i 128 GB pamięci eMMC do 648 dolarów. Sporo.

Choć Surface GO zaiste jest więc najtańszym sprzętem z rodziny Surface, to na pewno nie jest sprzętem budżetowym, a przynajmniej nie w realiach polskiego rynku.  

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"