Rozebrali iPhone'a SE na części. Apple poszedł na łatwiznę stosując elementy prosto z iPhone'a 8

Wygląda na to, że Apple poszło na łatwiznę projektując nowego iPhone'a SE (2020). Specjaliści z iFixit rozebrali ten model na części. Ich werdykt jest jasny - producent zastosował tu sporo elementów wyciągniętych prosto z iPhone'a 8 z 2017 roku, ale i tak nie naprawicie go w domu.
Zobacz wideo Walka z pandemią czy totalna inwigilacja? Jak działa Contact Tracing od Google i Apple? [TOPtech]

Na następcę bardzo udanego iPhone'a SE czekaliśmy ponad 4 lata i doczekaliśmy się. Apple zaprezentowało smartfon w połowie kwietnia, co wywołało w sieci wielką falę komentarzy. Zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.

Z jednej strony Apple zrobiło fanom prezent prezentując nowego iPhone SE, z na którego nie każe wydawać fortuny (choć przedział cenowy 2200-2950 zł to wciąż niemałe pieniądze). Wewnątrz ukryto też  topowy procesor A13 z iPhone'a 11. Z drugiej, mamy kilka elementów, które sugerują, że mamy do czynienia ze sprzętem sprzed co najmniej trzech lat (chociażby archaiczny design).

iPhone SE rozkręcony - to niemal kopia iPhone'a 8

Nic dziwnego. Okazuje się bowiem, że Apple projektując model SE poszedł na łatwiznę korzystając w znacznej części z elementów z iPhone'a 8. Przypomnijmy, że smartfon ten miał swoją premierę w 2017 roku i nie jest już nawet dostępny w oficjalnej sprzedaży.

Dokładnego sprawdzenia, co kryje się wewnątrz nowego SE podjął się serwis iFixit. Po otwarciu nowego iPhone'a okazało się, że nawet rozmieszczenie elementów wewnątrz obudowy jest niemal identyczne, jak w iPhonie 8. SE ma również ten sam ekran czy ten sam aparat, co iPhone 8. Identyczne są również takie elementy, jak akumulator (1821 mAh), tacka na kartę SIM i moduł Taptic Engine.

 

Apple utrudnił życie nieautoryzowanym serwisom

Nie jest jednak tak, że iPhone'a SE naprawimy na własną rękę korzystając z części z zaprezentowanego trzy lata wcześniej modelu. Apple zabezpieczył się przed takimi działaniami stosując sprytne rozwiązania. 

O ile więc w obu smartfonach mamy ten sam akumulator, to połączony on został ze smartfonem poprzez złącze wyjęte z... iPhone'a 11. Podobnie jest z ekranem - przytwierdzając go do pozostałych elementów smartfona Apple wykorzystało inny układ śrubek. Dodało też technologię True Tone, której w iPhonie 8 nie było.

Co oczywiste Apple nie mógł zastosować procesora sprzed trzech lat, dlatego zdecydowano się na nowy układ A13 Bionic wyjęty z iPhone'a 11. To zresztą chyba największa zaleta nowego telefonu od Apple. Z zeszłorocznych flagowców zapożyczono też moduły LTE, Wi-Fi 6, Bluetooth czy NFC. Zmiany zaszły również w oprogramowaniu - poprawiono m.in. algorytm odpowiedzialny za fotografowanie, dlatego jakość zdjęć z iPhone'a SE uległa poprawie (względem iPhone'a 8).

Werdykt jest zatem jednoznaczny - iPhone SE to połączenie iPhone'a 8 i iPhone'a 11. 

Czytaj też: iPhone 12 prawdopodobnie nie zadebiutuje we wrześniu. Produkcja smartfonów ma być opóźniona