iPhone 13 zaprezentowany. W świecie Apple nadeszła nowa jakość. Zaskakują ceny. Pozytywnie

Bartłomiej Pawlak
Apple zaprezentowało nowe iPhone'y 13. Podobnie jak w zeszłym roku do wyboru oddano 4 wersje różniące się wielkością ekranu oraz możliwościami. Amerykański gigant postawił na lepszą wydajność, ładniejsze fotografie i bardziej pojemne baterie. Zaskoczeniem są ceny, które... nie urosły względem iPhone'ów 12.
Zobacz wideo Apple jedynie kopiuje od innych? Bzdura. Te trzy urządzenia zmieniły świat technologii [TOPtech]

Apple na najważniejszej konferencji roku zaprezentowało nowego iPhone'a 13. To następca bardzo udanej konstrukcji, którą pokazano jesienią 2020 roku. Wydarzenie - choć tym razem odbyło się tradycyjnie we wrześniu (w minionym przesunięto je na październik) - ponownie przeprowadzono całkowicie online. Nie przeszkodziło to jednak Timowi Cookowi i spółce powiedzieć o tym, co najważniejsze w świecie Apple - ujawnić wszystko na temat nowego iPhone'a 13.

Wygląd. Nie rewolucja, ale ewolucja

A właściwie nowych iPhone'ów 13, bo - tu zaskoczenia nie ma - Apple (podobnie jak w zeszłym roku) wypuściło aż cztery nowe smartfony. Tradycyjnie dostajemy zatem iPhone'a 13, 13 Mini, 13 Pro i 13 Pro Max. Na pierwszy rzut oka nie różnią się one zbytnio od poprzednich iPhone'ów 12. Wciąż mają kanciaste obudowy, wyglądają elegancko i mają notcha, czyli charakterystyczne wcięcie w ekranie.

2757147227571472 27571472

Tym razem wcięcie to stało się mniejsze (niewiele, ale jednak) niż w poprzednich latach, ale tylko w przypadku iPhone'a 13 Pro i 13 Pro Max. Mimo wszystko to duży plus, bo zajmujący większą część górnej krawędzi notch mocno oszpecał zgrabną stylistykę iPhone'ów. Z jednej strony bardzo cieszy, że Apple nareszcie poszło po rozum do głowy i nieco uszczupliło niewykorzystaną przestrzeń nad wyświetlaczem, z drugiej szkoda, że firma zajęła się tym aspektem dopiero kilka lat później niż większość konkurentów. I to wyłącznie w dwóch topowych wersjach iPhone'a.

Specyfikacja rewelacyjna jak zwykle. Nareszcie ekran 120 Hz

Jeśli chodzi zaś o specyfikację iPhone'ów 13, tutaj fani androida nie mają powodów do podśmiewywania się z Apple. Amerykański gigant z Doliny Krzemowej wyposażył nowe telefony w układ Apple A15 Bionic wykonany w technologii 5 nm. Jest on jeszcze potężniejszy niż A14 pokazany rok temu, a już tamten procesor nie miał większych problemów, aby w testach pokonać niemal każde urządzenie z Androidem

Apple deklaruje oczywiście, że nowe iPhone'y będą jeszcze szybsze, a praca na nich jeszcze płynniejsza i bardziej komfortowa. O ile szybszy jest układ A15? Dokładnie o 50 proc. niż w przypadku konkurencyjnych smartfonów - wyliczyło Apple. iPhone 13 ma mieć też o 30 proc., a iPhone 13 Pro o 50 proc. szybszy układ graficzny niż konkurenci.

2757141227571412 27571412

Najciekawszą z perspektywy typowego użytkownika nowością jest jednak ekran. To ponownie panel OLED LTPS, jednak tym razem z częstotliwością odświeżania na poziomie 120 Hz. To wielka zmiana, która do flagowych smartfonów z Androidem dotarła już dobre kilka lat temu (obecnie pojawia się w średniakach), a teraz trafia również do urządzeń Apple (lepiej późno niż wcale).

Dzięki szybszemu odświeżaniu liczyć możemy na zdecydowanie płynniejszy obraz (różnica bez problemu jest widoczna gołym okiem) zarówno podczas grania, jak i chociażby zwykłego przewijania listy aplikacji czy skrolowania stron internetowych. Co więcej, za sprawą funkcji Pro Motion częstotliwość będzie automatycznie dostosowywana na do aktualnie wykonywanych na iPhonie czynności, aby oszczędzać energię. Zakres odświeżania będzie wahał się od 20 do 120 Hz.

2757151127571511 27571511

Niestety jest też wielkie rozczarowanie. Apple zdecydowało się przyoszczędzić i matryce Super Retina XDR z odświeżaniem 120 Hz dostały jedynie dwa najdroższe iPhone'y - 13 Pro i 13 Pro Max. To dość dziwna decyzja, bo w świecie Androida 120 hercowe ekrany dostają już takie modele jak np. Poco F3, który kupimy za nieco ponad 1,5 tys. zł.

Oczywiście każdy z iPhone'ów dostał wyświetlacz różniący się wielkością. Miłośnicy małych ekranów będą musieli zatem iść na kompromis. Albo kupią jeden z większych iPhone'ów z dopiskiem Pro (13 Pro i 13 Pro Max) i będą cieszyć się płynnym obrazem w 120 Hz albo zadowolą się 60 Hz, ale będą cieszyć wyświetlaczem 5,4 cala w iPhonie 13 Mini.

Przekątne ekranów w nowych iPhone'ach prezentują się identycznie jak w zeszłym roku:

  • iPhone 13 Mini - 5,4 cala 60 Hz
  • iPhone 13 - 6,1 cala 60 Hz 
  • iPhone 13 Pro - 6,1 cala 120 Hz
  • iPhone 13 Pro Max - 6,7 cala 120 Hz

Będzie większa bateria. I wciąż nie będzie ładowarki

Co ciekawe, Apple dostrzegło też i postanowiło rozwiązać problem z baterią, który trapił użytkowników zeszłorocznych iPhone'ów 12. Tym razem akumulatory zasilające nowe smartfony zaprojektowane w Cupertino mają być bardziej pojemne, co przełoży się na dłuższy czas pracy z dala od gniazdka sieciowego.

2757147227571472 27571472

2757155127571551 27571551

Jak wylicza Apple w przypadku nowego iPhone'a 13 Mini możemy liczyć na dodatkowe 1,5 godziny pracy względem iPhone'a 12 Mini. Dokładnie tyle samo Apple dodało w przypadku iPhone'a 13 Pro. iPhone 13 i iPhone 13 Pro Max powinny natomiast działać z dala od gniazdka o 2,5 godziny dłużej niż ich odpowiedniki pokazane w zeszłym roku. Teraz - zdaniem Apple - bateria ma wystarczyć na cały dzień pracy, z czym wcześniej bywały problemy.

Warto też zaznaczyć, że Apple ponownie nie doda ładowarki w zestawie z iPhonem 13. Chcecie mieć nowy adapter do połączenia urządzenia do kontaktu? Będziecie musieli zatem kupić go oddzielnie.

Nowe aparaty. Lepsze fotografie

Nowości jak zwykle mają zadowolić miłośników zdjęć i filmów. Moduł aparatu w nowych iPhone'ach jest nieco większy i bardziej wystaje ponad poziom obudowy, ale to szczęśliwie przełożyło się to na zmiany w specyfikacji aparatów. Efektem tego powinna być jeszcze lepsza jakość zdjęć i filmów.

Nowe iPhone 13 i 13 Mini dostały dwa aparaty - główny 12 Mpix (f/1,6) oraz szerokokątny 12 Mpix (f/2,4). W przypadku iPhone'ów 13 Pro i 13 Pro Max aparaty są trzy - główny 12 Mpix (f/1,5), szerokokątny 12 Mpix (f/1,8) i Tele przybliżający obraz trzykrotnie.

appleapple fot. apple

AppleApple fot. Apple

Dzięki znacznie jaśniejszym obiektywom oraz inteligentnemu trybowi nocnemu świetnie mają wychodzić zdjęcia nocne. Na przykładowych zdjęciach pokazywanych podczas prezentacji nocne kadry prezentują się wręcz zaskakująco dobrze. Co ciekawe, funkcja będzie dostępna w przypadku każdego z aparatów zarówno w iPhone'ach 13, jak i 13 Pro.

Pojawił się też Smart HDR oraz "style fotograficzne", które pozwolą nam dostosować i zapisać ustawienia aparatu do naszych potrzeb. Będzie również makro slow motion, które pozwoli na niesamowite zbliżenia w zwolnionym tempie.

Apple chce też sprawić, że będziemy mogli kręcić jeszcze lepsze filmy, nawet jeśli nie jesteśmy profesjonalnymi operatorami kamery. Jedną z funkcji, która ma to ułatwić jest "Cinematic mode", czyli "sztuczka" często wykorzystywana w filmach. iPhone będzie stale śledził twarz głównego bohatera nagrania i ustawiał na nią ostrość jednocześnie rozmywając tło. Gdy ten się obróci lub oddali, telefon ma automatycznie przestawić ostrość na drugi plan i rozmywając pierwszy.

2757145227571452 27571452

Będzie jeszcze drożej? Nie! Będzie tak, jak w zeszłym roku

Wedle nieoficjalnych informacji, które krążyły po sieci od kilku dni, ceny nowych iPhone'ów 13 miały być jeszcze wyższe niż w przypadku iPhone'ów 12. Ale nie będą. Apple poinformowało, że pozostaną identyczne, jak w zeszłym roku. W USA prezentują się one następująco:

  • iPhone 13 Mini - od 699 dolarów
  • iPhone 13 - od 799 dolarów
  • iPhone 13 Pro - od 999 dolarów
  • iPhone 13 Pro Max - od 1099 dolarów

Polskie ceny powinny pojawić się wkrótce na oficjalnej stronie Apple. Gdy tylko zostaną udostępnione, poinformujemy o tym w oddzielnym tekście. Zamówienia będzie można składać jeszcze dziś.

Więcej o: