Jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen zamieścił w serwisie X zdjęcie polityków stojących w kolejce. "Ta długa kolejka, na godzinę stania jest do 'aktywacji tabletów'" - podpisał fotografię, pod którą szybko zaroiło się od złośliwych komentarzy. Okazuje się jednak, że Mentzen mógł popełnić błąd.
"Każdy poseł dostał dziś tablet. Większość idzie z nim do kolejki do tego stolika, żeby im 'tablet aktywować'. Aktywacja tableta polega na tym, że wyjmują im tablet z pudełka, zdejmują jakiś papier ochronny z ekranu, włączają i wpisują hasło, które posłowie mają na kartce, którą dostali razem z tabletem" - napisał polityk Konfederacji. Jak czytamy dalej, "w tej kolejce stoi między innymi obecny szef MSWiA, któremu podlegają służby specjalne. Stoi po to, żeby ktoś mu włączył tablet". Wpis Sławomira Mentzena szeroko komentują internauci.
"Ludzie wykluczeni cyfrowo", "politycy to zdecydowanie największe ofiary losu w Polsce. Większość by poległa nawet w pracy w Żabce", "kolejny dowód na to, że Sejm wymaga odmłodzenia" - to tylko niektóre wpisy pod zdjęciem kolejki polityków.
W krótkim czasie swój komentarz wraz z wyjaśnieniem całej sytuacji dodał minister cyfryzacji Janusz Cieszyński. "Żeby było bezpieczniej, pracownicy Biura Informatyki Sejmu muszą zatwierdzić każde nowe urządzenie. Cieszę się, że mogłem pomóc" - skomentował. Mentzen nie przyjął jednak tego tłumaczenia i stwierdził: "A gdzie tam. Sam sobie aktywowałem".