Chiny wprowadzają zakaz niektórych power banków w samolotach. Z czym zatrzymują nas na lotnisku?

Jakiś czas temu niektóre linie lotnicze ograniczyły możliwości wnoszenia powerbanków na pokład samolotów, a teraz robi to całe państwo. Pewne obostrzenia obowiązuje nawet u polskich przewoźników.
Pasażerowie sprawdzają ekrany z informacjami o lotach na międzynarodowym lotnisku w Hongkongu.
Fot. REUTERS/Joyce Zhou

Z tym powerbankiem nie wejdziesz do samolotu

Chińska Administracja Lotnictwa Cywilnego poinformowała, że od soboty (28 czerwca) na lotniskach wprowadza nowy zakaz. Pasażerowie nie będą mogli wejść na pokład samolotu, jeśli w bagażu mają powerbanki bez chińskich certyfikatów bezpieczeństwa, a także tych, które niedawno zostały wycofane przez producentów ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa. Równolegle Państwowa Administracja Regulacji Rynku cofnęła lub zawiesiła certyfikaty dla kilku producentów powerbanków, właśnie z powodów bezpieczeństwa. 

Skąd taka decyzja?

Chińczycy uznali, że powerbanki stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotniczego. "Od początku tego roku doszło do wielu incydentów, w których produkty z bateriami litowymi, takie jak powerbanki przewożone przez pasażerów, zapaliły się i zaczęły wydzielać dym na pokładzie" - czytamy w komunikacie wydanym przez chińskiego regulatora. Już wcześniej na podobny krok zdecydowały się m.in. Hong Kong Airlines, po tym jak powerbank eksplodował na pokładzie ich samolotu. Ograniczenia we wnoszeniu powerbanków wprowadziły także Cathay Pacific Airways, HK Express oraz Greater Bay Airlines. Niedawno na pokładzie Air Busan doszło do pożaru właśnie z powodu powerbanka. 

Zobacz wideo Kiedy przysługuje nam zwrot kosztów, a kiedy odszkodowanie od przewoźnika? Ekspertka wyjaśnia

Apel do linii lotniczych i lotnisk

Z tego powodu nakazano także liniom lotniczym, by wzmocnili ostrzeżenia i rozpropagowali informacje dot. możliwych incydentów. "Lotniska powinny w pełni wykorzystywać transmisje, dynamiczne ekrany wyświetlacza i inne formy, publikować materiały reklamowe lub dodawać linki przypominające w przyciągających wzrok miejscach, takich jak punkty kontroli bezpieczeństwa i stanowiska odprawy, a także intensywnie reklamować zagrożenia bezpieczeństwa i zasady kontroli związane z wnoszeniem powerbanków na pokład w różnych scenariuszach" - czytamy w komunikacie.

Co z Europą?

Na razie podobnych ograniczeń nie wprowadzają europejscy przewoźnicy, co jednak nie oznacza, że powerbanki można przewozić bez żadnej kontroli. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego informuje, że powerbanki z bateriami do 100 Wh można przewozić w bagażu podręcznym bez dodatkowych zgód, z mocą od 100 do 160 Wh wymagają zgody linii lotniczej, a powyżej 160 Wh są zakazane. Z kolei PLL LOT informują, że "można zabrać powerbank na pokład samolotu, ale tylko w bagażu podręcznym". Maksymalnie można mieć dwa o maksymalnej mocy 160 Wh.

Przeczytaj też: Deweloper z Polski z wielką inwestycją na Seszelach. "W Warszawie dwa razy wyższe stawki".

Źródła: Administracja Lotnictwa Cywilnego Chin, Reuters, PLL LOT. EASA, scmp.com

Więcej o: