Lista chętnych do finansowania węgla się kurczy. Wycofanie zapowiedział największy niemiecki bank

Kopalnie i elektrownie węglowe tracą kolejne możliwości finansowania inwestycji. Deutsche Bank za pięć lat chce zupełnie skończyć z udzielaniem pożyczek podmiotom, których biznes istotnie wiąże się wydobyciem węgla.

Firmy energetyczne przestawiają się (w każdym razie częściowo) z paliw kopalnych na odnawialne źródła energii, inwestowanie w przedsięwzięcia związane z węglem porzucają kolejne wielkie fundusze emerytalne, a kolejne instytucje finansowe rezygnują z kredytowania projektów opartych na węglu. Dołączył do nich właśnie największy niemiecki prywatny bank.

Węgiel na cenzurowanym w Deutsche Banku 

Deutsche Bank ogłosił, że najpóźniej do 2025 roku całkowicie odejdzie od finansowania inwestycji węglowych. Bank nie będzie prowadził biznesu z firmami, które ponad połowę przychodów czerpią z wydobycia węgla. To ma dotyczyć zarówno kredytowania, jak i transakcji na rynku kapitałowym. Czyli bank nie będzie ani takim firmom pożyczać pieniędzy, ani w nie inwestować na giełdzie. 

Poza tym, do końca tego roku Deutsche Bank ma dokonać przeglądu wszystkich swoich działań dotyczących energetyki węglowej w Europie i Stanach Zjednoczonych, w Azji przegląd ma zacząć się w 2022 roku. W komunikacie bank przypomina, że w ubiegłym roku osiągnął inny cel, zmniejszenia zaangażowania kredytowego w elektrownie węglowe o 20 proc. 

Zobacz wideo Kto odpowiada za ekstremalne zjawiska pogodowe?

Nowa polityka paliw kopalnych Deutsche Banku dotyczy nie tylko węgla. Instytucja zapowiedziała, że "ze skutkiem natychmiastowym" rezygnuje z finansowania jakichkolwiek nowych projektów surowcowych w regionie Arktyki oraz tych związanych z wydobyciem ropy naftowej z piasków bitumicznych. Do końca 2020 roku bank chce dokonać przeglądu wszystkich dotychczasowych działań biznesowych w sektorze ropy i gazu. 

Ekolodzy nie do końca zadowoleni

Plany Deutsche Banku nie do końca zyskały aprobatę ekologów. Urgewald, niemiecka organizacja non-profit działająca w zakresie ochrony środowiska i praw człowieka, przyznała, że ruch banku to wprawdzie krok naprzód, ale nie jest on wystarczający. Według jej działaczy, duzi gracze na rynku, którzy są istotnymi producentami węgla, ale z mocno zdywersyfikowaną działalnością, nie zostaną dotknięci zmianami polityki niemieckiego banku. Chodzi tutaj o takie firmy jak BHP Billiton, Anglo American i Glencore. Urgewald podkreśla, że Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny (największy tego typu na świecie, po funduszu emiratu Abu Dhabi) niedawno wyłączył te przedsiębiorstwa ze swojego portfolio. 

Urgewald zauważa też, że rywale Deutsche Banku na rynku międzynarodowym mają ambitniejsze plany w zakresie polityki finansowania związanej z działaniami proklimatycznymi, wymieniając BNP Paribas i Royal Bank of Scotland (teraz to część Natwest Group). 

Czytaj też: "Bank przemysłu naftowego" ograniczy wsparcie dla paliw kopalnych. Wcześniej JP Morgan alarmował ws. klimatu

Niemcy odchodzą od węgla

Na początku czerwca niemiecki parlament przyjął ustawę, zgodnie z którą likwidacja energetyki węglowej ma w tym kraju zakończyć się najpóźniej do 2038 roku. Odchodzenie od węgla następować będzie stopniowo, a regiony, których gospodarka zależy od tej branży, dostaną pomoc strukturalną w wysokości łącznie 40 miliardów euro. Także i w tym przypadku część działaczy ekologicznych oraz opozycji twierdziła, że to za mało i że ustalono zbyt późną datę odejścia od węgla.