Zaskakujący ruch Xi Jinpinga. Chiny podały, kiedy chcą być neutralne węglowo

Przywódca Chin Xi Jinping zapowiedział, że Chiny planują osiągnąć neutralność węglową w 2060 r. Chiny to największy "truciciel" planety, emituje ok. 10 mld ton CO2 rocznie.

Zobowiązanie do osiągnięcia neutralności węglowej Chin w 2060 r. Xi Jinping przedstawił na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Przywódca Chin nawoływał do "zielonej rewolucji" naukowej, technologicznej i przemysłowej. Zapowiedział, że jego kraj zrewiduje swoje cele klimatyczne tak, aby były w zgodzie z porozumieniem paryskim. - Ludzkość nie może sobie pozwolić na ignorowanie kolejnych ostrzeżeń natury - mówił Xi Jinping, nawiązując do pandemii koronawirusa.

Według obietnicy Xi Jinpinga, Chiny osiągną szczyt emisji CO2 do 2030 r. Obecnie Państwo Środka jest największym emitentem dwutlenku węgla z wynikiem ok. 10 mld ton rocznie. to ponad 25 proc. globalnej emisji. Dla porównania, Polska do atmosfery wypuszcza ok. 330 mln ton dwutlenku węgla. 

Co ważne, deklaracja Xi Jinpinga dotyczy neutralności węglowej, tj. równoważenia emisji CO2, a nie neutralności klimatycznej, czyli równoważenia emisji wszystkich gazów cieplarnianych. Emisje dwutlenku węgla stanowią zdecydowaną większość (około 3/4), ale nie całość globalnej emisji gazów cieplarnianych. 

Polska nie podała jeszcze terminu, w którym mielibyśmy osiągnąć neutralność klimatyczną. Firma analityczna McKinsey szacuje, że byłoby to możliwe w 2050 r. - zgodnie z planami Komisji Europejskiej - niemniej Polski Instytut Ekonomiczny niedawno przewidywał, że Polska neutralność klimatyczną mogłaby osiągnąć w najgorszym scenariuszu nawet dopiero w 2067 r. (w optymistycznym 11 lat wcześniej).

Czytaj też: Bill Gates ostrzega przed kolejnym kryzysem. "COVID-19 jest straszny, ale zmiany klimatu mogą być gorsze"

Neutralność węglowa Chin cieszy. Teraz pora na czyny

Deklaracja Xi Jinpinga została przyjęta z zadowoleniem m.in. przez aktywistów klimatycznych i polityków. Za "ważny sygnał, iż odpowiedź na kryzys klimatyczny jest priorytetem Chin" uznała ją m.in. Jennifer Morgan, dyrektor wykonawcza Greenpeace International. 

Potrzebujemy zdecydowanych działań ze strony każdego kraju, aby utrzymać temperaturę pod kontrolą, przeciwdziałać zmianom klimatycznym i sprawić, że nasza planeta pozostanie miejscem nadającym się do życia

- napisał z kolei na Twitterze Frans Timmermans, wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej, odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład.

Część obserwatorów zwraca jednak uwagę, że za deklaracją muszą teraz pójść czyny. Justyna Piszczatowska z branżowego portalu green-news.pl przypomina, że w ostatnich miesiącach Chiny mówiły głównie o rekordowych inwestycjach w elektrownie węglowe. Cytuje także Li Shuo, eksperta ds. polityki klimatycznej w Greenpeace East Asia, który mówi, że deklaracja Chin "pokazuje stałe zainteresowanie Xi wykorzystywaniem programu klimatycznego do celów geopolitycznych". Zobowiązanie Xi Jinpinga wpisuje się w konfrontację pomiędzy Chinami a USA. Tuż przed przywódcą Chin podczas zgromadzenia ONZ przemawiał Donald Trump, i było to przemówienie w zupełnie innym tonie. Prezydent USA m.in. krytykował porozumienie paryskie, nazywając je "jednostronną umową". 

Zobacz wideo Neutralność klimatyczna w UE. "Musimy mówić o wyższych środkach"