Obecna opozycja będzie miała szanse na zbudowanie większości w Sejmie i stworzenie rządu - sugerują wyniki exit poll i late poll po niedzielnych wyborach. W czasie kampanii nie wybrzmiały tematy klimatu i ochrony środowiska, ale wszystkie partie ujęły przynajmniej jakieś postulaty w swoich programach. W Poranku Wyborczym Gazeta.pl, TOK FM i Gazety Wyborczej rozmawialiśmy z Dorotą Olko (Lewica Razem) o tym, czy ochrona środowiska będzie priorytetem dla rządu, jeśli wejdzie do niego Lewica.
- Po rządach PiS jest bardzo dużo do naprawienia. Już teraz powinniśmy myśleć o tym, jak lepiej chronić przyrodę, jak transformować polską energetykę. Po ostatnich ośmiu latach musimy nadrabiać zaległości - powiedziała i dodała: - W imieniu Lewicy mogę zadeklarować, że dla nas to będzie jeden z priorytetów.
Wyniki sondażowe wskazują, że możliwe będzie sformowanie koalicji KO, Trzeciej Drogi i Lewicy. W programach partii, jeśli chodzi o energetykę, jest dużo części wspólnych, ale są też różnice. Olko w rozmowie z nami wyraziła nadzieję, że "przynajmniej w części postulatów" uda się uzgodnić wspólne stanowisko z pozostałymi partiami.
Czy Lewica będzie chciała, by w takim koalicyjnym rządzie jej politycy odpowiadali za kwestie energetyki czy ochrony środowiska? - Na razie nie myślimy ani nie rozmawialiśmy o personaliach. Myślę, że dzielenie skóry na niedźwiedziu jest nieodpowiedzialne - stwierdziła polityczka.
Wśród priorytetów dla nowego rządu Olko widzi m.in. realizację tych projektów, które są w Krajowym Planie Odbudowy. - Wreszcie przyjdzie czas na modernizację sieci przesyłowych, na termomodernizację budynków - stwierdziła.
- Są kwestie, które wydają mi się bezsporne między tymi partiami (Lewicą, KO i Trzecią Drogą - red.). Lasy, parki narodowe - mówiła i przypomniała, że tuż przed wyborami przedstawiciele wszystkich tych ugrupowań złożyli deklarację dot. parków narodowych:
Zadeklarowałyśmy poparcie dla utworzenia przynajmniej jednego nowego parku narodowego, ale mam nadzieję, że będą nawet bardziej ambitne cele. Musimy zdecydować się na jakiś mechanizm, który albo będzie zachęcał samorządy [do zgody na utworzenie parku narodowego - red.], albo pozbawiał je prawa weta, żeby nie mogły zatrzymywać planów [powstania parku narodowego].
Przedstawicielka Lewicy podkreśliła, że partia chce korzystać z "gigantycznej pracy" organizacji pozarządowych, które zajmują się klimatem i środowiskiem. Zadeklarowała też "dużą otwartość" na projekty takie jak Prawo klimatyczne, którego przyjęcie zaproponowała w tym roku Fundacja ClientEarth - Prawnicy dla Ziemi.
Jesteśmy to winni naszym wyborcom. Dużo z nich to osoby młode, dla których to są kwestie priorytetowe. To jest ich przyszłość, ich być albo nie być. Lewica będzie patrzeć na te sprawy odważnie i zachęcać pozostałe partie, żeby nie bać się odważnych projektów.