Od 1 lipca w Warszawie będzie działać Strefa Czystego Transportu. Oznacza to konieczność korzystania z odpowiedniego oznaczenia podczas poruszania się po Śródmieściu i kilku innych fragmentach dzielnic centralnych w stolicy. Robi się to poprzez naklejkę, którą można uzyskać w Zarządzie Dróg Miejskich, choć tę kwestię każda gmina może ustalić sama. W Warszawie jednak samochody będą weryfikowane również przez system kamer, dzięki czemu naklejki nie będą obowiązkowe dla wszystkich kierowców.
Za wjazd do SCT samochodem, który nie spełnia norm środowiskowych, będzie groził mandat w wysokości 500 zł. W Stolicy do SCT będą mogły wjeżdżać również auta, które nie spełnią norm emisji, ale będzie to możliwe tylko cztery razy w roku. Dodatkowo co dwa lata, będą zwiększać się wymagania dotyczące standardów emisji spalin dla aut, które poruszają się po strefie.
W Warszawie do strefy będą mogły wjeżdżać samochody benzynowe spełniające co najmniej normę Euro 2 (z rocznika 1997 lub nowsze) albo auta z silnikiem Diesla spełniające co najmniej normę Euro 4 (z 2005 roku lub młodsze). We wspomnianych wypadkach zielona naklejka na szybie samochodu będzie wymagana wtedy, gdy dane na temat auta pozyskane z Centralnej Ewidencji Pojazdów nie będą wystarczające. Zasady te będą obowiązywały także osoby przyjezdne.
Dzięki systemowi kamer większość osób w Warszawie nie będzie musiała oznaczać pojazdów. -Wykorzystamy zarówno kamery, jak i naklejki. System odczytu tablic rejestracyjnych będzie oparty częściowo o istniejące, a częściowo o nowe kamery. Do tego potrzebne będzie nowe oprogramowanie do zarządzania, także w celu zarządzania dostępem do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dla ok. 95 proc. pojazdów, dla których uprawnienie da się potwierdzić za pomocą dostępu do CEP, nie będą wydawane nalepki. Dla starych pojazdów, które spełniają któreś z kryteriów dla wyjątków (np. mieszkańcy SCT albo seniorzy, którzy kupili samochód już wcześniej) obowiązkowe będą naklejki - wyjaśnił Tamás Dombi, dyrektor Biura Zarządzania Ruchem Drogowym m.st. Warszawy w rozmowie z auto.dziennik.pl. Co ważne, naklejka z Warszawy nie będzie obowiązywać np. w Krakowie.
Na naklejce podane jest miasto, rok produkcji samochodu, numer rejestracyjny, informacja o wyłączeniu gminnym oraz o rodzaju paliwa. Oznaczenia na naklejce należy interpretować w poniższy sposób:
Od kilku lat mówiło się, że pierwszym miastem, które uchwali strefę czystego transportu, będzie Kraków. SCT miała ruszyć już 1 lipca. Ale na początku roku krakowski sąd uchylił przepisy o SCT w Krakowie. Strefa miała objąć całe miasto z wyjątkiem autostrady A4 i drogi ekspresowej S7.
- Jeżeli chodzi o ten wyrok sądu, to były dwa powody do unieważnienia tej uchwały. Przede wszystkim przeważyła kwestia określenia granic Strefy Czystego Transportu. Faktycznie, tak uchwała budziła pewne wątpliwości, ponieważ zamieszczono w niej zapis, zgodnie z którym granice tej strefy miały pokrywać się z granicami administracyjnymi Krakowa. Jednocześnie miasto od początku zapowiadało, że zamierza ze strefy wyłączyć np. drogi dojazdowe do autostrady, czy dróg ekspresowych. One akurat są wyłączone ze strefy z mocy ustawy. No i wnioski były takie, że uchwała do końca nie określa, jakie naprawdę będą granice tej strefy. To był podstawowy zarzut, jaki tej uchwale stawiał wojewoda małopolski - powiedział w "Porannej rozmowie Gazeta.pl" Miłosz Jakubowski, radca prawny z organizacji Frank Bold.