Kolejne miasta w Polsce będą miały strefy czystego transportu. Obowiązkowo. Jeden warunek

Rząd we wtorek 22 października ma zająć się projektem ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Nowe przepisy przewidują m.in. obowiązek tworzenia stref czystego transportu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Jest jednak warunek.
Strefa Czystego Transportu w Warszawie
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Strefy czystego transportu miałyby być tworzone w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców w przypadku przekroczenia tam poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu w powietrzu. Obecnie dotyczyłoby to czterech miast: Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Katowic.

Zobacz wideo Bosak o strefach czystego transportu: Powszechna inwigilacja, ogromne kary

Obowiązek tworzenia stref czystego transportu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców

"Z analizy danych udostępnianych przez Departament Monitoringu Środowiska Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że w 2022 r. zanotowano przekroczenie średniorocznego poziomu dopuszczalnego NO2 w 4 strefach, w których jest dokonywana ocena jakości powietrza, tj. w aglomeracji warszawskiej (m.st. Warszawa), aglomeracji krakowskiej (miasto Kraków), aglomeracji wrocławskiej (miasto Wrocław) oraz aglomeracji górnośląskiej (miasto Katowice)" - wskazano w najnowszej Ocenie Skutków Regulacji projektu cytowanej przez Polską Agencję Prasową. W OSR zwrócono m.in. uwagę, że liczba miast, co do których będą mieć zastosowanie przepisy dotyczące wprowadzenia stref czystego transportu, nie zmieniła się w ostatnich latach. W przypadku, gdy ocena jakości powietrza obejmuje więcej niż jedno miasto powyżej 100 tys. mieszkańców w ramach strefy, to obowiązek utworzenia strefy czystego transportu dotyczyć będzie jedynie tego miasta, na którego terenie zostało odnotowane przekroczenie. Nowe przepisy mają też wprowadzić obowiązek kupowania przez gminy, które mają powyżej 100 tys. mieszkańców, autobusów zeroemisyjnych dla celów związanych z komunikacją miejską.

"Obowiązki militaryzacyjne" w nowych przepisach

Mają być jednak wyłączenia od tej zasady. Tak ma być przypadku komunikacji miejskiej, która wykracza poza granice samorządu, "gdzie liczba mieszkańców jest wyższa niż 100 tys., bądź jeśli transport jest realizowany na terenie kilku gmin, z których każda ma mniej niż 100 tys. mieszkańców". Wskazuje się też na flotę autobusów, którą potencjalnie będą stanowić autobusy spalinowe lub hybrydowe, która "w przypadku zaistnienia wyższej konieczności, będzie mogła spełniać obowiązki militaryzacyjne". "Analizowane dane wskazują wprost, że realizacja trwających i planowanych inwestycji we flotę nie wystarczy do osiągnięcia progu 30 proc. autobusów zeroemisyjnych lub napędzanych gazem ziemnym pochodzącym z biometanu do 2028 r. we flotach badanych samorządów. Należy wskazać, że określony obecnie na poziomie 10 proc. (docelowo 30 proc. w 2028 r.) próg udziału ekologicznych autobusów przy świadczeniu usług komunikacji miejskiej spełniają największe miasta" - podkreślono w OSR. W dokumencie dodano, że ponad 30 proc. gmin objętych wymogami ustawy o elektromobilności, przy świadczeniu usług komunikacji miejskiej, nie wykorzystuje ani jednego autobusu napędzanego biometanem lub autobusu zeroemisyjnego. Niektóre przepisy dotyczące elektromobilności zostaną natomiast uchylone. Chodzi o te, które nakładają na samorządy powyżej 50 tys., mieszkańców "obowiązek wykonywania i zlecania wykonania zadań publicznych z zapewnieniem odpowiedniego udziału pojazdów elektrycznych lub napędzanych gazem ziemnym". Podkreślono także, że nowe przepisy mają też realizować reformy związane z Krajowym Planem Odbudowy. 

Więcej o: