Za 100 mln zł władze Krakowa chcą rozwiązać problem zalanych piwnic i wybijającej się kanalizacji podczas ulewnych deszczy. W tym celu pod Placem Wielkiej Armii Napoleona koło Wawelu powstanie gigantyczny zbiornik retencyjny.
Będzie głęboki na 18 metrów i pomieści 15 tysięcy metrów sześciennych wody opadowej.
- Zejdziemy na 18 metrów w głąb placu i podeprzemy wały, które są zabytkiem – wyjaśnia prezes krakowskich wodociągów Piotr Ziętara. - Najważniejszym celem jest to, aby częstotliwość pracy przelewu burzowego zaprojektowanego na początku XX wieku została zmniejszona o ponad 80 proc.
Ziętara podkreśla, że obecny system nie jest dostosowany do nowej rzeczywistości klimatycznej. Tłumaczy, że dziś w ciągu dwóch-trzech dni może spaść tyle wody, co kiedyś w ciągu półtora miesiąca. O nowym zbiorniku mówi, że będzie to praktycznie "podziemny, pełnowymiarowy blok".
18 metrów to mniej więcej wysokość pięciopiętrowego bloku.
Chociaż prace projektowe już trwają, to pierwsza łopata zostanie wbita dopiero w przyszłym roku. Według Ziętary główne prace potrwają od półtora roku do dwóch lat, ale przestrzega, że termin może się wydłużyć ze względu na to, że praca u stóp Wawelu wymaga stałego nadzoru archeologów, który może przynieść "milion problemów".
Przy okazji budowy zbiornika przebudowana zostanie także powierzchnia nad nim. Dziś jest to betonowy parking, na którym zatrzymują się autokarowe wycieczki. Po przebudowie zamiast parkingu stworzona zostanie przestrzeń społeczna i kulturowa, która będzie nawiązywała do tematyki rzecznej.
- Mamy niebywałą szansę stworzyć tę przestrzeń na nowo. Chcieliśmy przywrócić ją mieszkańcom, bo teraz korzysta z niej niewielka grupa osób – mówi Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa, cytowana przez portal lovekrakow.pl.
Opałka zaznacza, że projekt był konsultowany z mieszkańcami Krakowa, którzy chcą w tym miejscu dającą cień zieleń.
Plan przewiduje podzielenie placu na trzy strefy: spotkań, wypoczynku z elementami wodnymi i rekreacyjną dla młodzieży. Całość ma być skąpana w zieleni: drzewach, krzewach i trawnikach. Ma być też połączona kładką z pobliskimi bulwarami. Na placu pojawią się także punkty i strefy edukacyjne. Mieszkańcy Krakowa będą mogli wypowiedzieć się co do szczegółowego zagospodarowania terenu w czasie drugiej tury konsultacji (od 21 kwietnia do 15 maja).
Kolejnym elementem metamorfozy placu będzie utworzenie Muzeum Rzek Krakowskich (są to Wisła, Rudawa, Prądnik, Wilga, Dłubina), które przyczyniły się do rozwoju Krakowa.
- Jeszcze 100 lat temu było tu błoto, baraki i pomosty - mówi dyrektor Muzeum Krakowa Michał Niezabitowski. - Chcemy, żeby to miejsce stało się magiczne, żeby rzeka powiedziała nam wszystko, co o Krakowie wie. Chcemy też, żeby to był dom flisaków, żeby mieli tam swoją kuchnię i infrastrukturę, gdzie będą mogli odpocząć płynąc spod Oświęcimia do Gdańska.
Muzeum powstanie w miejscu nieużywanego pawilonu CORT. Ma być gotowe do przełomu 2029 i 2030 roku.