Sławosz Uznański-Wiśniewski opuścił już Polskę i udał się do Stanów Zjednoczonych, by tam formalnie zakończyć swoją kosmiczną misję. Przed wylotem, około północy 29 lipca opublikował krótki wpis podsumowujący pobyt w naszym kraju. Najmocniej przebił się jednak fragment, w którym polski astronauta napisał, że "nie zgadza się na manipulację faktami, hejt oraz ataki na rodzinę przez tych, których oczekiwania nie zostały spełnione". Było to dosyć enigimatycze, ale w końcu Karol Wójcicki, autor bloga "Z głową w gwiazdach", wyjaśnił do czego prawdopodobnie pije polski astronuata. "Tak, to moje oczekiwania nie zostały spełnione" - przyznał bloger.
"Moje oczekiwnia nie były jednak bardzo wygórowane: przejrzysta i uczciwa komunikacja, dotrzymywanie obietnic, wizja wspólnego celu, jakim jest popularyzacja nauki. Tylko tyle i aż tyle" - stwierdza Karol Wójcicki. Bloger podczas Łódź Summer Festival miał przeprowadzić wywiad ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, do czego ostatecznie nie doszło z nie do końca jasnych powodów, o czym Karol Wójcicki informował w mediach.
"Wczoraj późnym wieczorem odbyłem długą rozmowę telefoniczną. To była prywatna rozmowa, nie zamierzam zdradzać jej szczegółów. Jednak kilka minut po jej zakończeniu pojawił się publiczny wpis - pełen emocji, ciężkich słów o hejcie, manipulacjach, a nawet atakach na rodzinę" - przekazał. "Niestety, wszystko co mogę powiedzieć, to że do tej historii wkradła się polityka, układy towarzyskie wchodzące na płaszczyznę zawodową i sfery publicznej, a także interesy, które różne strony próbowały ugrać w ciągu kilkudziesięciu minut festiwalu muzycznego" - dodaje.
"Ktoś wpadł na pomysł, że popularyzacja nauki jest rzeczą najprostszą do uwalenia. Nie zrobiono tego wprost, a poprzez kolejne piętrzenie trudności, które chyba miały na celu zniechęcić mnie do działania, a przynajmniej skutecznie je utrudnić. Tylko, że ja (głupi) okazałem się zbyt zdeterminowany, by uwierzyć w każdy podsuwany mi przekaz: weryfikowałem więc informacje, zderzałem ze sobą sprzeczne komunikaty, drążyłem do ostatniej chwili" - relacjonuje Karol Wójcicki. "Dotarła do mnie informacja, że po ostatnich wydarzeniach i kolejnych kryzysach wizerunkowych zawiązało się coś na wzór sztabu kryzysowego, który aktualnie próbuje naprowadzić komunikację na właściwe, naukowe tory" - dodaje bloger, puentując, że może coś pozytywnego wyniknie z tego zamieszania.
Więcej o problemach wizerunkowych polskiego astronauty: Sławosz Uznański-Wiśniewski, pierogi i Doda. "Daleko od tego, by inspirować".
Źródła: Z głową w gwiazdach [Facebook]