W wyniku prac archeologicznych odkryto znakomicie zachowane szkielety czterech osób: mężczyzny, dwóch kobiet i dziecka. Zdaniem Polskiej Spółki Gazownictwa, "odkrycie w Orłowie jest wydarzeniem o randze międzynarodowej". W komunikacie dodano, że przy głowie dziecka znaleziono rdzeń mikrolityczny, charakterystyczny dla późnego mezolitu. Zbiorowy charakter pochówku, brak ceramiki, brak inwentarza neolitycznego i brak czarnoziemu w samej jamie grobowej, zdaniem ekspertów, wskazują, że mamy do czynienia z niezwykle rzadkim zespołem funeralnym z epoki kamienia.
Zbiorowy pochówek zachowany jest w całości i wyraźnie intencjonalny, m.in. to zdaniem ekspertów czyni go wyjątkowym w skali Europy. "Układ ciał jest wymowny - zmarli obejmują się wzajemnie, głowy zwrócone są ku sobie, a dziecko spoczywa między dorosłymi. Nasza wiedza o wierzeniach mezolitycznych jest mocno fragmentaryczna" - czytamy w komunikacie Polskiej Spółki Gazownictwa. Pochówki z tego okresu często układano w pozycji skurczonej, a zmarłych obsypywano ochrą - symbolem życia i krwi. Również na szkieletach z Orłowa są ślady ochry.
"Żeby uzmysłowić sobie rangę odkrycia pod Inowrocławiem, warto pamiętać, że najstarsze piramidy w Egipcie - jednej z pierwszych wielkich cywilizacji starożytności - zostały zbudowane dopiero ok. 2650 roku p.n.e." - podkreśla gazowa spółka. Znalezisko pod Inowrocławiem pochodzi z ery prehistorycznej. Mezolit to przejściowa epoka kamienia (ok. 9500-5500 lat p.n.e. w Polsce) pomiędzy paleolitem a neolitem. PSG podkreśla, że okres ten cechuje przejście z gospodarki łowiecko-zbierackiej na bardzo prymitywną rolniczą. Był to okres wielkich zmian środowiskowych - ocieplenie klimatu po ostatnim zlodowaceniu doprowadziło do rozwoju gęstych lasów, jezior i bagien. Ówcześni ludzie musieli wypracować nowe sposoby życia w takim środowisku. - Jako inwestor, musimy w takiej sytuacji uzyskać pozwolenie na prowadzenie badań archeologicznych i zatrudnić archeologów prowadzących dziennik prac. Każde odkrycie dokonane w trakcie robót powinno zostać zabezpieczone, opisane i sfotografowane, a w razie konieczności - przebadane - tłumaczy dr Szymon Paweł Moś, członek zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa.
Zobacz także: Niezwykłe znalezisko na terenie województwa świętokrzyskiego. Więcej w tekście pt. "Znaleźli w Polsce niezwykle rzadki artefakt. Na świecie jest tylko kilka takich egzemplarzy".
Źródło:Polska Spółka Gazownictwa