Koronawirus. Nie trzeba będzie płacić rat? Jest stanowisko banków

Związek Banków Polskich będzie rekomendował bankom stosowanie uproszczonej procedury w przyznawaniu karencji w spłacie kredytów. ZBP podkreślił, że zobowiązania te będą regulowane przez klientów, tylko w odłożonym terminie.

- Będziemy rekomendować bankom, by to, co jest już w umowach, czyli przyznanie pewnych wakacji w spłatach kredytowych, następowało w możliwie uproszczonej formule, ale spodziewamy się, że wynikną potrzeby wydłużenia na kilka miesięcy tego okresu - komentuje prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Prezes ZBP był jednym z uczestników czwartkowego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami sektora finansowego. Na konferencji prasowej po rozmowach, prezydent Duda zapowiedział, że "jest wola ze strony sektora bankowego", aby umożliwić wszystkim kredytobiorcom zawieszenie spłaty kredytów na co najmniej kilka miesięcy.

Prezes Pietraszkiewicz zaznacza, że wakacje w spłacaniu kredytów w bardzo wielu umowach kredytowych są wpisane już dzisiaj i banki mogą to zrobić we własnym zakresie.

Te procedury niewątpliwie będą rekomendowane bankom przez Związek Banków Polskich. Taka rekomendacja zostanie skierowana do banków w przeciągu 70 godzin. Kolejne działania będą możliwe po uzyskaniu stosownych modyfikacji i zmian w uchwałach i rekomendacjach Komisji Nadzoru Finansowego, a pewne dalsze rozwiązania będą wymagały być może zmian niektórych rozporządzeń i ustaw. Wszystko to jest zarządzalne

- powiedział Pietraszkiewicz dziennikarzom.

Zobacz wideo Zawieszenie rat kredytów pomocą dla osób dotkniętych koronawirusem?

Koronawirus - "sytuacja nadzwyczajna"

Jak mówi prezes ZBP, chodzi o to, by maksymalnie uprościć procedury, bo "mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną".

- Natomiast liczymy się z tym i wiemy o tym, że banki będą mogły liczyć na jakieś wsparcie ze strony Narodowego Banku Polskiego i przyzwolenie regulacyjne na zachowanie niestandardowe. Żeby nie było wątpliwości - zobowiązania będą regulowane, tylko w odłożonym terminie - podkreślił. Pietraszkiewicz wskazał, że banki już dziś mogą to robić na wniosek klienta, natomiast nieco dłuższy okres (ponad trzy miesiące karencji w spłacie) wymaga zmiany podejścia. Z takim wnioskiem ZBP zwróci się w ciągu kilkudziesięciu godzin do Komisji Nadzoru Finansowego i Komitetu Stabilności Finansowej.

To będzie dotyczyło klientów, którzy znajdą się w kłopotliwej sytuacji i na ich wniosek, w związku z zagrożeniami czy następstwami pewnych decyzji organizacyjnych, które zostały podjęte w naszym kraju ze względów sanitarnych i epidemiologicznych. My się liczymy z tym, że klienci z różnych segmentów mogą mieć problem i będą mogli występować z takimi wnioskami

- powiedział Pietraszkiewicz. Dodał, że chodzi o osoby, które były chore i zostały zmuszone do podjęcia działań, które uniemożliwiają regularną obsługę zobowiązań.

Narodowy Bank Polski musi pomóc

Pietraszkiewicz podkreślił, że dla banków przesunięcie terminów płatności rat kredytów oznacza pewne dodatkowe koszty i potrzeby związane z zarządzaniem płynnością. W pierwszym elemencie mogą więc wystąpić potrzeby wsparcia ze strony NBP.

- Natomiast my - widząc to, co może nastąpić w gospodarce w związku ze spowolnieniem i z powodu koronawirusa, zwracamy uwagę, że wykorzystanie potencjału polskiego sektora bankowego wymaga pewnych dodatkowych działań w postaci np. obniżenia bufora systemowego - zawieszenia przynajmniej na jakiś czas, zmniejszenia - zgodnie z regułami znanymi w ramach UE - i wymogów kapitałowych, ale także uznania za koszt uzyskania przychodów rezerw tworzonych w bankach w przyszłości. O tych kwestiach będziemy rozmawiać w kolejnych tygodniach - powiedział prezes ZBP. Dodał, że wszyscy w sektorze finansowym analizują rozwój sytuacji, ale również to, co dopuszcza Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i europejscy nadzorcy nad rynkiem finansowym.

Chodzi o to, by polski sektor bankowy był nadal stabilny, nadal zharmonizowany przy udzielaniu wsparcia naszym klientom

- dodał Pietraszkiewicz.

Koronawirus. Ważne bezpieczeństwo pieniędzy

Prezes ZBP wskazał, że działając w interesie wszystkich klientów, banki muszą zapewnić bezpieczeństwo oszczędności i ciągłość działania usług bankowych.

Jesteśmy gotowi podwyższyć limity na kartach płatniczych do 100 zł na transakcjach bezstykowych, jak również by w krótkim czasie zainstalować kilka tysięcy POS-ów, szczególnie w tych miejscach, gdzie dochodzi do częstego kontaktu klientów z różnymi usługodawcami

- dodał.

Koronawirus. Czytaj także:

***

W piątek gościem porannej rozmowy Gazeta.pl jest minister Jadwiga Emilewicz. Jeżeli jesteś przedsiębiorcą, prowadzisz biznes i chcesz zadać pytanie pisz do nas: next.redakcja@agora.pl

embed