PKB Niemiec może skurczyć się o rekordowe 9,8 proc. w tym kwartale. To będzie "gospodarka w szoku"

Koronawirus uderzy w największą gospodarkę Europy z impetem. Według prognoz kilku wiodących think thanków, w drugim kwartale tego roku skurczy się ona najmocniej od czasu prowadzenia statystyk, czyli od 1970 roku.
Zobacz wideo Największy kryzys tego pokolenia? „Morawiecki ma rację, że to będzie coś dramatycznego”

Niemcy - gospodarczy silnik Europy i główny partner handlowy Polski - czeka w tym roku głęboka recesja. Według wspólnego raportu wiodących niemieckich instytutów ekonomicznych, w całym 2020 roku PKB Niemiec prawdopodobnie zanotuje spadek o 4,2 proc. 

Niemcy. Koronawirus zamroził gospodarkę, będzie recesja 

Raport ten w tytule ma określenie "gospodarka w szoku". Trudno się z tym nie zgodzić. Izolacja społeczna i wprowadzone przez władze ograniczenia wprowadziły gospodarkę w stan częściowej hibernacji.

W pierwszym kwartale tego roku ma ona skurczyć się o 1,9 proc. - a koronawirus pojawił się w Europie dopiero w drugiej połowie tego okresu. W obecnym, drugim kwartale, uderzenie ma być już naprawdę potężne i PKB Niemiec może spaść o 9,8 proc. Takiego spadku jeszcze w tym kraju nie widziano od czasu prowadzenia tego typu statystyk (kwartalnych), czyli od 50 lat. To też ponad dwa razy mocniejszy spadek niż ten zaobserwowany w czasie kryzysu finansowego (w I kwartale 2009 r.). 

Spadek PKB będzie oczywiście związany ze wzrostem bezrobocia. W niemieckich realiach oznacza to stopę bezrobocia na poziomie 5,9 proc. w najgorszym momencie tego roku. 

Niemcy stać na walkę z kryzysem

Eksperci zauważają jednocześnie, że Niemcy mają bardzo dobrą sytuację finansową, w związku z tym mogą sobie poradzić z recesją i wrócić do poziomu gospodarczego, który osiągnęły bez pandemii, w średnim terminie. Władze mogą sobie pozwolić na zapewnienie istotnego wsparcia dla mieszkańców kraju i firm.

Więcej na ten temat: Niemcy odpalają "bazookę" i zapewnią małym przedsiębiorcom kredyty. Łączna kwota pożyczek nielimitowana

Doprowadzi to wprawdzie do zwiększenia deficytu sektora finansów publicznych (czyli łącznie federalnego, landowego i ubezpieczeń społecznych) do rekordowego poziomu 159 miliardów euro. Wzrośnie też zadłużenie państwa. Ale to w czasie tak głębokiego i nagłego kryzysu ekonomicznego nie jest największym problemem większości rządów. PKB Niemiec w przyszłym roku ma wzrosnąć o 5,9 proc.

Czytaj też: Niemcy zainwestują w zieloną energię tuż po zakończeniu kryzysu, by utrzymać obniżoną emisję

Oczywiście, wszelkie prognozy związane z obecną sytuacją, są obarczone wysokim ryzykiem niepewności. Nie wiadomo, czy pandemia będzie się wycofywać, czy może wróci z nową falą zakażeń. Do tego powrotu do normalności, jaką znaliśmy sprzed koronawirusa, nie będzie, w każdym razie nie do momentu wynalezienia skutecznej i powszechnej szczepionki. Będziemy więc zapewne długo funkcjonować z obostrzeniami dotyczącymi kontaktów społecznych, które przełożą się też na realia pracy w fabrykach i firmach i w konsekwencji mogą spowolnić odbicie w gospodarce.