Trzecia fala COVID-19 nie ominęła Polski. W środę 11 marca w całym kraju pojawiło się 21 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To niemal 6 tys. przypadków więcej niż we wtorek. Sytuacja nie była tak zła od listopada. Ponadto COVID-19 przyczynił się do śmierci kolejnych 375 osób. Bezpośrednio z powodu choroby zmarło 99 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami 276 osób.
Sytuacja znów robi się bardzo poważna. W polskich szpitalach zaczyna brakować miejsc, a szczepienia nie idą w zadowalającym tempie. COVID-19 przyczynia się do coraz większej liczby śmierci.
Jak wynika z danych Our World In Data, w Polsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni umierają 84 osoby na każdy milion mieszkańców. Dane na wykresie przedstawił Piotr Tarnowski, który od miesięcy przygotowuje słupki związane epidemią koronawirusa w Polsce.
To daje Polsce 9. miejsce w Europie w tej statystyce. Wskaźnik ten jest większy w Estonii (90), Albanii (94), Bośni i Hercegowinie (101), Bułgarii (140), Węgrzech (184), w Czarnogórze (197) oraz na Słowacji (251) oraz w Czechach (252).
W środę rząd poinformował, że kolejne województwa znalazły się w strefie czerwonej i muszą szykować się na lokalny lockdown. W woj. mazowieckim, lubuskim oraz pomorskim zostaną zamknięte m.in. kina, teatry, baseny i obiekty sportowe. Ograniczona zostanie też działalność galerii handlowych, a dzieci z klas 1-3 będą uczyły się w systemie hybrydowym. Identyczne obostrzenia obowiązują już w woj. warmińsko-mazurskim.
Niewykluczone też, że niedługo rząd zdecyduje się twardy lockdown całego kraju. Eksperci uważają jednak, że lepszym pomysłem są ostrzejsze lockdowny lokalne.